witam
W związku z tym , że miałam nieprzyjemnosc byc świadkiem naocznym tego zdażenia postanowiłam się tu wypowiedziec gdyż nigdy w zyciu przez wszystkie lata kiedy co tydzien jestem na wystawie w róznych cześciach polski europy a nawet świata nie spotkałam sie z tak chamskim bezczelnym zachowaniem jak u Pani o której tu mowa .
Myśle , że miała naprawde duże szczeście w tej calej sytuacji .... gdyby takie słowa i zachowanie padły w strone jakiego kolwiek polskiego sędziego już na drugi dzień została by dyscyplinarnie usunięta ze związku kynologicznego . I osobiście jestem zdania , że wielka szkoda iż tak własnie sie nie stało bo takie osoby nie powinny uczestniczyc w wystawach psów i zatruwac tego świata swoją obecnoscią . Jeśli taka osoba uważa że na gratulacje od sędziego może bezkarnie odpowiedziec "fuck off " to co będzie dalej ? jak zachowa sie na kolejnej wystawie ? ..... żenada .... nie chce nawet myślec jak traktuje swoje psy skoro jej nerwica po przegranej sięga do tego stopnia ....
Duży szacunek do sedziego , że wykazał sie anielską cierpliwością i nie zrobil nic wiecej jak tylko dyskwalifikacja psa .... też jestem zdania , że pies jest tu najmniej winny i nie powinnien dostawac po tyłku tylko dlatego , że własciciel jest niezrównoważony psychicznie i nadaje się do psychiatryka ....ale .... jak w regulaminie napisane ma prawo zdyskfalifikowac psa za niewłasciwe zachowanie włascicela ponieważ na ringu tworzą pare ....
życze wszystkim więcej pokory oraz dystansu ....
pozdrawiam