Kochani, czy ktoś z Was jest z okolicy? Dzwońcie do lokalnych organizacji, na policję, do straży miejskiej, przecież to jest nielegalne, Łamanie prawa i znęcanie się nad zwierzętami!
Cholera, nie mam nawet samochodu, w warszawie siedzę, nie przyjadę tam do was, ale nie bójcie się woluntariusze!!!
Moim zdaniem plotki nie wystarczą, nie możemy dopuścić do kolejnej masakry. A jeśli by tak do lokalnej telewizji zadzwonić, radia - do lokalnych stacji? Dziennikarze mogą nagłośnić sprawę, wejdą temu katowi z butami do ogródka.
Dajcie znać jak pomagać, muszą działać osoby lokalne, które słyszały te historie od sąsiadów, widziały te znikające psy,inaczej nikt nie zareaguje. Czy ktoś z lokalnych ludzi zeznałby na policji co wie?
Marta