A możesz mi napisać jak to się objawia że pies ledwo zipie ? Bo ja wiem, że schroniskowe psie oczy, to najsmutniejsze oczy jakie kiedykolwiek można w życiu gdziekolwiek zobaczyć. Tam psy ledwo zipią. Bo brakuje im domu i człowieka. A psom które znasz co dolega? Nadmiar ludzi ? za duże "stado" Zbyt wiele miłości, ciasno ? hałas ?
Wierzę że ludzie mogą się nie znać i nie próbują się poznać na socjalizacji i wychowaniu psa, tym samym świadomie bądź nie, fundują krzywdy psychiczne psiakom, i nie zrozumienie potrzeb. Również wierzę że w wyniku ludzkich błędów, psiaki są "karcone" w domach, mimo że zawinił człowiek - tylko i wyłącznie, nie określając zasad w sposób zrozumiały dla psa. Jednak wierzę również że mimo tych błędów popełnianych od pokoleń pies zawsze był najlepszym, najwierniejszym przyjacielem, a jego właściciel tym co niezmiennie i dozgonnie cieszyło psa najbardziej.(wykluczając oczywiście skrajności) Dopiero niedawno pojawił się model, "unieszczęśliwiający" szczęśliwego psa na siłę.
Sowa - nie bardzo, bo to wiązało by się z bardzo dużymi kosztami - jeśli miałby to być treser czy behawiorysta.
Dzieciaki - te małe, przez większość dnia są przez nas rozwożone, po szkołach, terapiach i innych. Tak naprawdę z psem przez większość dnia byłby ten opiekun, który jest w tym czasie z najstarszym, niemobilnym, nie poruszającym się samodzielnie. Ten czas to spokojny czas, taki właśnie czas dla Nas nadszedł w życiu. Kiedy nie ma małotalów, można tresować, szkolić zwierzaka, socjalizować, kiedy wrócą małolaty, można szkolić je same :D wszystko jest przemyślane w wielu aspektach. Pewnie dlatego czekaliśmy aż 9 lat .
Problem jest tylko w znalezieniu psa, który by się nadawał. Początkowo szukaliśmy przez fudnacje, ale tak jak wspomniałam, one pomagają osobom niepełnosprawnym ruchowo. A zależało nam by to był już doroślejszy bardziej zrównoważony pies. Trudno... skoro się nie da w ten sposób, będziemy próbować ze szczeniakiem.