prawda jest taka , jak napisałam i to nie pasuje najbardziej kilku osobom ,które tak jak ty oddały psy do niemieckiego schroniska , tak pomagać zwierzętom to wstyd i hańba !!! Pan Marek ,który adoptował Nikusię niestety napisał na fb to co kazała mu Iris ,która od razu przyjechała do schroniska jak do niej zadzwonili ,ze jakiś Polak chce adoptować Nikę. Warunek był jaki był i gówno to znaczy , chcieliśmy zabrać psa , tysiąc euro przesądziło sprawę . Na marginesie to przyjaciel osoby ,która zabrała Dakotę do Warszawy i podjeła się jej dalszego leczenia bo fundacja nawet nie zapłaciła za leki bez ,których Dakota by nie przezyła . Fakt ,że się zgubiła wieczorem na spacerze i jeśli ktoś odebrał ten pieprzony telefon ze strazy miejskiej w Warszawie to powinien zpierdalać i odebrać sunie ,skoro podajecie namiar na siebie w bazie danych jako własciciele ,bo mogła trafić do schroniska! No ale to chyba dla was norma teraz , psy w schronisku. Całe szczęście ,ze w drugiej bazie danych jest od dawna na mnie zarejestrowana i natychmiast po telefonie ze strazy została odebrana. Możesz szczekać sobie Agnieszka ile chcesz i napierdalać na mnie ale ja wam nie daruje tego co zrobiliście z psami .