Jump to content
Dogomania

christmas

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by christmas

  1. Okej, może faktycznie jest to rozwiązaniem. Chciałam się upewnić, bo zawsze słyszałam, że jak pies zaczyna regularnie wychodzić to po jakimś czasie już lepiej bez tego podkładu, ale jakby nie patrzeć ja mam w domu powódź, a nie postęp w nauce czystości. Dziękuję za odpowiedź.
  2. Mamy w domu 6-miesięcznego kundelka, który od samego początku uczony był załatwiania się na podkład. Codziennie zawsze w tym samym miejscu ten podkład był i piesek szybko zrozumiał, że to jest miejsce jego "toalety." W końcu pojawiły się spacery, wychodził co 2-3 czasem 4 godziny, a mimo to i tak chyba do dzisiaj nie zrozumiał, że to dwór służy do załatwiania się - potrafi sikać 5 minut po powrocie ze spaceru czy nawet minutę przed jak już stoi "ubrany" w smycz pod drzwiami. Na dworze załatwia się kilka razy, a i tak leje w domu (jedynie w nocy jest spokój). Myśleliśmy, że to ten podkład, w końcu leży to daje jasny znak do pójścia za potrzebą, zabraliśmy tydzień temu i jest problem. Pies zaczął lać gdzie popadnie i to znacznie częściej - na dywanie w pokoju, na łóżku, w kuchni, wszędzie gdzie można się załatwić to on się załatwi, mam wrażenie, że przeszedł jakiś regres do miesięcy, w których się u nas pojawił i na dzień dobry zaszczał nam całe mieszkanie. Nie wyrabiam ze sprzątaniem, nie wyrabiam z szukaniem tych szczochów, bo co chwilę są w innym miejscu, nie potrafię nawet zrozumieć dlaczego tak leje pomimo tego, że wychodzi regularnie na półgodzinne spacery, nie dostaje niczego moczopędnego, nie pije dużo (chyba, że się bawimy albo je jakieś kości, wtedy wiem że wypiłby całą studnię i trzeba z nim wyjść częściej), wizytę u weterynarza mam dopiero po nowym roku, więc na razie nie wiem czy to kwestia np. pęcherza - przy czym wątpię, bo gdyby faktycznie tak było to chyba w nocy też by się załatwiał, a spokojnie wstrzymuje przez wiele godzin, ma też dni kiedy sika mniej albo w ogóle nie sika w domu, ale aktualnie odchodzą w zapomnienie. No już czasem mam wrażenie, że to czysta złośliwość, bo sika tak mało, że spokojnie mógłby to wstrzymać, ale wiem że takie myśli wynikają bardziej z mojej frustracji, bo nigdy z żadnym psem nie miałam takich problemów, a odchowałam wcześniej dwie suczki, które w wieku 6 miesięcy miały jedynie wpadki z pęcherzem, a nie nałogowe sikanie (tak, rozumiem, że każdy pies jest inny i mój przypadek to jeszcze nie tragedia, ale zaczyna mnie to martwić.) Pies nie ma żadnych stresów (poza tym, że jest nieznośny i czasem zdarza się nam podnieść głos, bo bywa, że kompletnie się nie słucha, ale szczerze mówiąc bardziej to traktuje jako impuls do zabawy i dalszych szaleństw niż zdarzenie przywołujące go do porządku, szczególnie w dniach kompletnej szajby kiedy jego zachowanie zmienia się o 180 stopni), czasem bywa może znudzony, bo nie zawsze mamy czas, żeby się z nim bawić, ale ma multum zabawek i potrafi zająć się nimi sam, więc z monotonią sobie radzi, naprawdę nie wiem dlaczego tak opornie wchodzi mu do głowy, że sika jedynie na dworze. W każdym razie, moje główne pytanie - co z tym podkładem? Lepiej, żeby go nie było i żeby siusiał gdzie popadnie, bo w końcu się oduczy, czy lepiej żeby leżał w tym jednym miejscu? Edit: Jeszcze może dodam, że kiedy ostatnio mieliśmy remont i pies siedział w kuchni odgrodzony od reszty mieszkania (kuchnię mamy maluteńką) to nie sikał ani razu w przerwach między wyjściami - może dlatego, że zajmował całą kuchnię, więc nie chciał sikać "na swoje", no ale jak widać potrafi się wstrzymywać. Więc nie wiem za bardzo co zrobić, żeby zaczął wstrzymywać zawsze, a nie tylko okazyjnie kiedy śpi albo kiedy przebywa na miniaturowej przestrzeni.
×
×
  • Create New...