Witam, dziś wydarzyła mi sie przykra sytuacja. :-( Moj bull uciekl z posesji (nie wiem jak to sie stalo) furtka jest dodtkowo zabezpieczona szkoblem. Domniemam ze ktos chcial wejsc ale zobaczywszy psa wycofal sie nie zamykajac furtki, albo ktos otworzyl ja celowo.Suka wyszła poza ogrodzenie, gdzie spotkała innego psa wałęsającego sie po ulicy. Doszło miedzy nimi do starcia- z czego bardziej ucierpial ten drugi pies. Wlasciciel psa wpadl do mnie z awanturą, grozil policją, mandatami, pokryciem kosztow leczenia.
Powiedzcie mi co mam robic. zarówno moj pies jak i tego człowieka wałęsał sie po ulicy, byly oba bez opieki, oba wydostały sie poza ogrodzenie. Wiem, ze zostane zaraz oszkalowana bo mam bullterriera,a takiego psa powinno sie szczegolnie pilnowac i takie tam.... nie chce ciagac sie po sądach ale także nie bede brała calej winy na siebie.