Witam, jestesmy wlascicielami 2 letniej suczki York. Suczka byla nauczona czystosci i jak skonczyla rok to nie mielismy problemow z czystoscia . W Pazdzierniku zostawilismy ja w domu ze znajomym przez 4 dni. Napewno byla wtedy zestresowana gdyz przy kazdym wyjezdzie widac ze sie stresuje. Od tamtej pory co noc zalatwia sie na podlodze. W ciagu dnia potrafi wytrzymac nawet 8 godzin ale w nocy juz nie. Wychodzimy z nia kolo 23 a juz o 2 potrafi drapac w drzwi ze chce wyjsc. Jak drapie to jest ok ale czesto nie drapie tylko poprostu narobi 1 i 2. Czasami sie zdarza ze chce wyjsc 2 razy w ciagu nocy !! Ogolnie dziwne jest to ze tak ja cisnie w nocy ale jeszcze dziwniejsze jest to ze potrafi narobic bez drapania w drzwi. To juz trwa ponad 2 miesiace i naprawde nie mamy pojecia co robic. Gdyby miala problemy z pecherzem czy cokolwiek to w dzien tez by robila ale ona tak jak wspominalem "daje koncert" tylko noca i prawie zawsze wali komplet. Wydaje mi sie ze to musi byc cos z psychika tylko i wylacznie. Jednak jak takiemu czemu zaradzic ?? Jak takiego psa leczyc ?? Suczka jest bardzo wrazliwa poniewaz kiedys jechalismy w dlugo podroz i jak sie pakowalismy to juz siedziala w samochodzie a po przyjezdzie dostala az grypy zoladkowej i 4 dni byla chora.....