Już o 9 byłam u weterynarza, czyli jak otworzyli. Te plamki wody to śluz, ale to nie przez olej parafinowy, tylko wychodziło z niej resztki. Pani powiedziała, że na pewno w poniedziałek po pierwszym podaniu parafiny musiała coś wypróżnić i się poluźniło, wczoraj pewnie też i teraz schodził z niej ten śluz. W odbycie nic nie było, prócz małego patyczka, max 2 cm, z gruczołów nic nie wyszło, dziś już nie ma żadnych plamek, także wszystko jest ok.
Dodam, że mała dostaję rano suchą karmę póki co royal canin junior, którą połyka nie gryzie, teraz przejdziemy na brita adult, żeby miała większe kawałki i je gryzła. W tej karmie dla dorosłych jest mniej białka co też będzie jej służyć, ze względu na to, że waży już 8,3 kg, więc cały czas próbujemy zbić wagę.
Tak jak pisałam rano dostaję suchą karmę, wieczorem gotowane (kurczak, żołądki, serduszka, wołowina itd + warzywa - marchew, seler, pietruszka). I wiadomo jakieś przysmaki dla psiaków, ale teraz bardziej ograniczamy oraz co dwa dni praktycznie jabłko.
Mój psiak to typ zbieracza tak jak to powiedziała Pani weterynarz, wszystko łapie do pyska i jak jest możliwość to zjada, jak nie zdąży się jej to wyciągnąć, musiała więc coś zjeść na zewnątrz i to spowodowało zaparcia.