Jump to content
Dogomania

Dogmat

Members
  • Posts

    48
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dogmat

  1. Po pierwsze, gdzie ja pisałem, że gwizdek jest cudownym narzędziem działającym zawsze, wszędzie i na każdego psa. Cały czas pisze, że jego zaletą jest lepsza słyszalność! Na pewno gwizdek jest słyszalny lepiej niż głos i nikt nie wmówi mi, że tak nie jest. Działa on dokładnie tak samo jak zwykłe przywołanie, tylko jest LEPIEJ SŁYSZALNY. Więc nie pisz mi tu głupot o jakimś panaceum, bo o niczym podobnym nie wspominałem. Co do filmu, zająca czy sarny raczej nie skombinuje, ale jak nagram przywołanie w dużym rozproszeniu to na pewno się z wami tym filmem podzielę.
  2. Ehh dyskusje na forum zawsze sprowadzają się do jednego, każdy próbuje udowodnić, że jego racja jest lepsza. Pewnie, że gwizdek to tylko narzędzie i równie dobrze można użyć czegokolwiek innego. Gwizdka używam bo z tego co widzę jest lepiej słyszalny dla mojego psa. Jeśli jest 200m ode mnie i w dodatku w rozproszeniu, głos nie zawsze do niego dociera, a gwizdek tak. Każdy pies może reagować inaczej. Berek: brakuje Ci jak zająca na filmie? A może mam zrobić akcje, gdy chińska mafia porywa mojego psa, ja gwiżdże, a on tak mocno pragnie do mnie przybiec, że wyrywa się ile sił w nogach przy okazji zagryzając członków gangu? Wtedy byłbyś zadowolony z efektów gwizdka? I co ma znaczyć Twoja opinia o skopanej relacji, bo nie bardzo rozumiem? To, że jak pies do mnie podchodzi dostaje nagrodę jest Twoim zdaniem "skopaniem relacji"? Staram się go nagradzać ze każdym razem, żeby wzmocnić jego zachowanie, a nagrodą może być smakołyk, zabawa lub kontakt socjalny - w zależności od tego na co pies reaguje najlepiej.
  3. Chciałbym dodać parę informacji co do gwizdka wysokotonowego. Jak już wcześniej pisałem, sam posiadam psa myśliwskiego, którego nauczyłem tego właśnie przywołania. Wbrew temu co mówicie, użycie gwizdka nie tylko różni się słyszalnością od normalnego przywołania. Istotne jest także to, że jest to zawsze ten sam dźwięk, a nie jak nasze wołanie (różna barwa i ton głosu). Podstawową zasadą użycia gwizdka jest nagroda, która ma się pojawić ZAWSZE po gwizdnięciu - w końcu jest to przywołanie awaryjne. W związku z tym jeśli już gwiżdżemy, musimy mieć przy sobie smakołyk ew. zabawkę. Nauka takiego przywołania trwa około miesiąca (w zależności od psa), żeby była perfekcyjnie opanowana, a później trzeba powtarzać przynajmniej 1 raz w tygodniu,przez całe życie. Mój Leo ma dobrze opanowane przywołanie normalne i na gwizdek, ale wierzcie mi, że jak słyszy gwizdek to biegnie jak na złamanie karku i potrafię go odwołać nawet od zabawy z psami (gdzie normalne przywołanie nie zawsze działa). Zapraszam do obejrzenia, krótkiego instruktażu przywołania gwizdkowego. Pies, który uczy się gwizdka na tym filmie robi to pierwszy raz a cała nauka trwała 5 min. Później to kwestia utrwalania. https://www.youtube.com/watch?v=6a1pT-v5iPw A tutaj efekty: https://www.youtube.com/watch?v=zut-nrYbgHE Podsumowując, macie racje, że przywołanie normalne i na gwizdek wiele się od siebie nie różni. W moim przypadku pomogło, dlatego uważam, że warto go psa nauczyć.
  4. Jak często z nim ćwiczysz w domu? Może pies po prostu nudzi się zbyt częstym powtarzaniem tych samych ćwiczeń i dlatego nie chce ich wykonywać. Spróbuj urozmaicić trening, robić krótsze sesje treningowe, a może odpuścić na parę dni? Skoro chętnie ćwiczy na dworze, ćwicz przez parę dni tylko na dworze.
  5. Ja też nie jestem zwolennikiem klatki. Raczej traktuje to jako ostateczność. Niby psu nie dzieje się nic złego, ale jednak nie jestem do tego przekonany. W każdym razie, mam nadzieję, że drzwi pomogą :)
  6. Dogmat

    Sląsk

    Zapraszam na cotygodniowe tropienie w Świętochłowicach. Wszystko co potrzebne na zajęcia to szelki dla psa i dobry humor.
  7. Zawsze możesz przyzwyczaić psa do klatki. Gdy wychodzicie w domu klatka może być dla psa bezpiecznym schronieniem, w której spokojnie spędza czas. Wtedy nie musicie zakładać drzwi, a pies nie zniszczy nic w domu.
  8. Poprzednik dobrze pisze, bez wątpienia to pomoże. Ja również posiadam psa myśliwskiego, mającego tendencje do pogoni. Poza wszystkimi ćwiczeniami opisanymi powyżej, fajnie jest nauczyć psa przywołania na gwizdek wysokotonowy. Jest dla psa lepiej słyszalny niż nasz głos, szczególnie w terenach leśnych. Oczywiście jak pies przyjdzie do nas po takim przywołaniu powinien dostać świetną nagrodę (np. pasztet).
  9. Witam. Chciałbym wam przedstawić zabawkę, którą wykonałem własnoręcznie. Mój pies ma tendencje do niszczenia zabawek. Takie sklepowe, pomimo, że często pisze na nich, że są bardzo wytrzymałe, mają żywotność od 5-20 minut, po czym zabawka przestaje być zdatna do czegokolwiek. W związku z tym sam zrobiłem zabawkę, która "żyje" już 4 dni i nie ma większych uszkodzeń. Jest to kółko, splecione tak jak np. szarpaki polarowe, a materiał, z którego jest wykonane to: taśma spinająca poliestrowa. Jest ona dosyć miękka, więc pies może się w nią wgryźć, a jednocześnie wytrzymała na tyle, że ciężko ją uszkodzić. Dlatego jeśli ktoś ma destrukcyjnego psa, polecam wykonanie takiej zabawki :) [attachment=10526:IMG_8267.JPG]
  10. Dogmat

    Sląsk

    Czasem się zdarza, że coś wypadnie i spacer jest odwołany, ale na ogół są organizowane co tydzień.
  11. Dogmat

    Sląsk

    Nic straconego. Zapraszam w następną niedzielę. Również w Świętochłowicach o godzinie 10.00. A jeśli chodzi o spacer na Żabich Dołach, z psem tam nie byłem, ale wydaje mi się, że tereny na spacer są niezłe. Z tego co tam parę razy byłem to ruchu zbytnio nie było.
  12. Dogmat

    Sląsk

    Zapraszam chętnych na spacer w niedzielę 8 marca w Świętochłowicach, Spacer będzie połączony z zajęciami z tropienia. Po więcej szczegółów zapraszam na stronę (w sygnaturze). Zapraszam!
  13. Po pierwsze, gratuluje nabycia nowego członka rodziny :) 1. Jasne, że nie od razu do klatki. Klatka niech sobie stoi, a szczeniak niech się do niej przyzwyczaja. Włóż to niej jakieś zabawki, kocyki, niech to będzie dla psa miejsce, gdzie czuje się dobrze i bezpiecznie. Nic na siłę. 2. Szczepienie, po którym można wychodzić z psem w domu odbywa się w 10-12 tygodniu, więc raczej nie musisz tak długo czekać. Poza tym socjalizacja to nie tylko kontakt z twoim psem. Pomimo zdrowotnych przeciwskazań, jestem za tym, żeby pies jednak poznawał świat jak najszybciej. Ważne, żeby robić to w miejscach, gdzie pies ma małe szanse zarażenia się czymkolwiek. 3. Podkłady są pomocne, ale raczej dla nas niż dla psa. Żeby szybko nauczył się sikać po prostu trzeba z nim często wychodzić na spacery i chwalić. Jak tylko będzie pies mógł już spacerować to spacer po jedzeniu, po zabawie, po spaniu itp. Nie ucz psa jednocześnie sikać na dworze i na maty. Albo jedno albo drugie. Co do sprayu, jest raczej mało skuteczny. 4. Dla szczeniaka 3 - 4 razy na dzień. Tzn. albo 3 abo 4, nie jak wyjdzie. Ilości takie jak podane na opakowaniu, podzielone na ilość posiłków.
  14. Dajcie jej zajęcie do jakiego jest stworzona: zacznijcie chodzić na zajęcia z tropienia. Pozwoli to psu pracować, czyli zmęczyć się, a jednocześnie nauczy koncentracji i skupienia uwagi na konkretnym celu. Bicie i karcenie psa nic nie pomoże. Niektóre szczeniaki po prostu są niesforne i trzeba konsekwentnie uczyć tego, czego od psa wymagamy. Jeśli trzeba pokazać 100 razy co wolno, a czego nie, to niestety pokazujemy 100 razy, a nawet i 101.
  15. W Twoim przypadku musisz wesprzeć się kimś z zewnątrz. I źle mówisz, że problemem jest sikanie. Dla Ciebie problemem jest sikanie. Dla psa jest to objaw problemu. Żeby stwierdzić co jest przyczyną tego zachowania trzeba psa zobaczyć na żywo, przeprowadzić wywiad w rodzinie i wtedy dopiero określić plan terapii. W dodatku, to że coś zadziałało rok temu nie znaczy, że zawsze będzie działać. Pies inaczej patrzy na świat niż ludzie, więc nie można myśleć po ludzku. Żeby nie pogłębić problemu, udaj się do behawiorysty. On na pewno pomoże.
  16. Przyczyn może być wiele, po takim opisie ciężko cokolwiek wywnioskować. Po pierwsze: jakie leki zostały psu podane podczas sylwestra? Jak pies w sylwestra się zachowywał? Był sam w domu czy pod Waszą opieką? Czy masz jakieś przypuszczenia co mogło ją przestraszyć? Rozumiem, że pewnie wszyscy pracujecie/chodzicie do szkoły, ale 9,5 godziny bez spaceru w ciągu dnia to trochę dużo. Nie da się załatwić jakiejś opieki dla psa podczas gdy Was nie ma w domu? Praca z psem lękowym to złożony proces i ciężko będzie go rozwiązać przez forum internetowe. Na Twoim miejscu skontaktowałbym się ze specjalistą, który powie dokładnie co i jak robić. Jak na razie starałbym się wzmocnić poczucie wartości w psie poprzez zabawy np. węchowe. Ciekawe opisane są w książce "Zabawy z psem" - Kyra Sundance.
  17. Jeśli nadal ten stan psa się utrzymuje, koniecznie pojedź do weterynarza. Mój pies po zabiegu kastracji dostał zapalenia wątroby i wyglądał naprawdę źle. Zrób badania krwi i moczu. Na pewno pies pije wystarczającą ilość wody? Może jednak jest odwodniony?
  18. Chodziło o to, że spotkałem się kiedyś z takimi opiniami. Sam uważam, że może być nagradzany karmą i to robię. Po prostu byłem ciekawy, czy ktoś uważa inaczej. A karma jest dla mojego psa bardzo atrakcyjna, chętnie za nią pracuje. Jeśli chodzi o zabawki to zależy. Niektóre komendy wzmacniam zabawą, ale przy niektórych za bardzo się nakręca i rozprasza, dlatego często karma jest lepsza.
  19. Czytając różne artykuły w internecie oraz książki (niestety nie pamiętam jakie) spotkałem się z opinią, że podczas szkolenia nie powinno się psa nagradzać karmą, którą jada normalnie w ciągu dnia (nie chodzi o smakołyki). Mój pies jest po kastracji i ma dosyć poważne tendencje do nabierania masy, także trzeba go pilnować z jedzeniem. W związku z tym jeden posiłek (wieczorny) jest przeznaczony na szkolenie i sucha karma jest po prostu nagrodą za wykonane polecenia, zamiast smakołyków. Chciałbym poznać Waszą opinie na ten temat. Czy uważacie, że smaczki można zastąpić karmą, czy może lepiej tego unikać. Jeśli tak to dlaczego?
  20. Wiesz co, dużo chyba zależy od miejsca zamieszkania, bo w mojej okolicy raczej nie zdarzają się takie sytuacje, że wszyscy podchodzą do mojego psa, albo psy biegają luzem. Więc wydaje się, że w dużej mierze zależy to od przyzwyczajeń lokalnych społeczności.
  21. Nie o to chodzi. Masz rację w tym co mówisz, ale chodzi o to, że niekiedy wydaje się to być przesadzone. Ja nie jestem zwolennikiem tego, że z każdym napotkanym psem trzeba się przywitać, a psy mają biegać luzem. Ze smyczą też się nie pokłóciłem. Chodzi mi o to, że można robić te rzeczy, ale z zachowaniem zdrowego rozsądku. Jeśli się nie znamy z napotkaną osobą idącą z psem to zamiast wypuszczać naszego czworonoga do dzikiego galopu na jego psa, dobrze by było spytać czy ma w ogóle na to ochotę. Ale nie popadajmy w skrajności. Przecież nie chodzi nam o to, żeby każdy właściciel z psem miał swój własny świat, do którego inni mają się dostosować, co zresztą było by trudne do wykonania, bo ile ludzi tyle poglądów.
  22. Wydaje mi się, że trochę przesadzasz. To co, jak idziesz na spacer z psem wszyscy mają Cię unikać bo Ty potrzebujesz akurat trochę spokoju? Ja mam wrażenie, że Twój pies boi się innych ludzi i psów przez Twoje nastawienie. Dziwne jest takie unikanie wszystkiego i wszystkich na swojej drodze.
  23. O to cały czas mi chodzi. Można naginać przepisy, ale z zachowaniem zdrowego rozsądku, tak żeby nikomu tym nie przeszkadzać. Najgorsi są ludzie, którzy czepiają się dla samej zasady: "bo prawo jest po mojej stronie".
  24. Ktoś tu wyolbrzymia. Nie chodzi o to, żeby tego nie robić bo nie ma warunków. Chodzi o to, że bardzo często jest to utrudnione, tak jak w przypadku wypuszczania psów bez smyczy. Niby są wybiegi, ale jest ich mało i warunki są też często nieodpowiednie. A według mnie psy, które nie są puszczane bez smyczy mogą mieć problemy behawioralne, w końcu każdy potrzebuje trochę swobody. I tutaj pojawia się problem: wybiegów są daremna, a gdzie indziej puszczać nie wolno, co prowadzi do braku rozwiązania. Sam często puszczam psa w miejscach mało uczęszczanych i tak jak wcześniej napisałem, pies jest nauczony przywołania na gwizdek, które działa w każdej sytuacji. W związku z tym nie ma zagrożenia, że pies rzuci się na biegacza czy rowerzystę. Biegacze mają dostępną każdą drogę do biegania, rowerzyści mają ścieżki rowerowe, a mimo to jeżdżąc po parkach narzekają na ludzi chodzących z psami. To może im też wypisać mandat bo tam nie było ścieżki rowerowej? Ludzie, zastanówcie się co wy piszecie. Żyjemy w społeczeństwie i pewnych zasad trzymać się trzeba, ale nie znaczy to, że mamy wszystkim sankcje dawać na wszystko. Po to mamy zdrowy rozsądek, żeby z niego korzystać, a nie podpierać się wszechobecnymi zakazami i nakazami. Im mniej wykształcone społeczeństwo tym więcej zasad potrzebuje, taka niestety prawda. A z tego co wiem, w statystykach jesteśmy wykształconym narodem, dajmy więc odczuć sobie wzajemnie, że jest tak naprawdę. Ciężko by było mi szkolić psy z całej Polski, w związku z tym mówiłem o szkoleniu gdziekolwiek. Jest wiele dobrych szkół dla psów, które mógłbym polecić. Przez to, że psy niewyszkolone są puszczane bez smyczy jest ta dyskusja, bo jakby wszystkie słuchały i przychodziły na zawołanie to po co by były pretensje?
  25. Skoro nic nie daje edukacja dorosłych, to trzeba edukować dzieci. Młode pokolenie zawsze jest nadzieją. I pewnie, że edukacją nie da się wszystkiego załatwić (niestety), ale próbować zawsze trzeba. Może nie nawróci się wszystkich, ale jakiś procent pewnie przyzna nam racje. A wracając do kar. Polska ma to do siebie, że w tym kraju robi się wszystko na odwrót. Najpierw wychodzi jakieś prawo, później ludzie są karani za jego nieprzestrzeganie, a na końcu dopiero stwarza się możliwości jego przestrzegania. W mojej okolicy gdzie mieszkam jest jeden wybieg dla psów (około 10 km ode mnie) i to taki zapchany, że psy nie maja miejsca się poruszyć, więc wielu ludzi wypuszcza psy w miejscach niedozwolonych (no bo gdzie ma wypuszczać). To tak jak ze sprzątaniem po psie: wprowadźmy obowiązek sprzątania, ale po co stawiać koszę, niech ludzie wezmą sobie kupy do domu. Także, naszym obowiązkiem jest przestrzegać prawa, ale obowiązkiem władzy jest stworzenie możliwości jego przestrzegania. A co się dzieje z naszym obowiązkiem, jeśli władza ma to gdzieś...?
×
×
  • Create New...