Jump to content
Dogomania

Majewska77

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Majewska77's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Myślę, że nie ma co juz więcej debatować w tym temacie. Dziękuje za odp. Pozdrawiam.
  2. Zgadzam się z Tobą, że na tą chwilę nie mam jeszcze dostatecznej wiedzy w temacie, nie mniej jednak zdobywanie wiedzy jest najmniejszym problemem.Tak co do procesu wystawowego, to właśnie się przygotowujemy, narazie przeszliśmy dopiero jedno szkolenie z psem, natomiast przed nami jeszcze daleka droga. Hodowla nazywa się ZAMIRANOS. Odnośnie zagrożeń w ciąży i narażeniu psa...akurat w tym temacie jestem juz troszkę zorientowania. W przeszłości miałam okazje rozmnażać yorka, gdzie ciąża okazała się bardzo wyczerpująca dla naszej Suni, złapała tężyczkę, a jako, że w brzuszku miała, aż pięć szczeniaczków skończyło się cesarskim cięciem.Ale miała fantastyczną opiekę weterynaryjną i nie było problemem odebrać poród 25 grudnia. Ciąża jest zawsze wyczerpującym doświadczeniem. York był bez rodowodu, także było wszystko prostsze, a wszystkie szczeaniaki znalazły szczęśliwy dom i do dzisiaj z dwoma mamy stały kontakt. Odnośnie zagrożeń związanych z ciążą i czy warto dla 'znajomych", to jest temat rzeka, ale w naszej sytuacji tak. Okiełznanie - może użyłam nieodpowiedniego słowa. Ale myślę, że domyśliłaś się co mam na myśli. Ale na forum raczej spodziewałam się większej wyrozumiałości , a spotkałam się z negatywną opinią, i odradzaniem i pesymizmem. Ocenianie człowieka po jednym, nawet z waszej perspektywy "głupim" pytaniu. Być może jest tyle bezdomnych amstaffów, ja nie spotkałam. A co więcej ile rodzi się dzieci, które również trafiają przez nieodpowiedzialnych rodziców do domów dziecka, później do adopcji, czy w tej sytuacji wszystkim kobietom chcącym zostać matkami powino się w pierwszej kolejności sugerować wizytę w domu adpocyjnym?
  3. A myślę, że miłość do zwierząt będzie lepszym fundamentem dla hodowli, niż czysta chęć zysku.
  4. Tak wiem o uprawnieniach koniecznych do otwarcia hodowli, przygotowujemy się do wystaw. Wszystkie informacje odnośnie badania psów pod kątem genetycznym, również są nam znane,akurat tę kwestię poznalismy przed wyborem szczeniaka, przed decydując się na tą rasę zdobyliśmy odpowiednią wiedzę. Tak może i 'Znajomi" mogli by wybrać się do schroniska i znaleźć tam amstaffa, nie mniej jednak jaki już było wspomniane wyżej ludzie w róźny sposób "wychowują" swoje psy, i niestety kilku letni pies który był np. bity, lub wychowywany na tzw. agresora - jednak moi znajomych wolaliby szczeniaka.Którego chcą samodzielnie wychować. Niedaleko nas jest schronisko, które zdarzyło nam się odwiedzać, i teoretycznie opiekunowie schorniska czy wolontariusze tam pracujący znają psiaki tam przebywające, wszystko jest opisane na tabliczkach, cała historia psa. Ale tyle raz ile tam byliśmy nigdy nie trafiliśmy na amstaffa, myślę, że jeżeli ktoś decyduje się na tą rasę i dobrze wychowuje psa, i potrafi go okiełznać - nie wyśle psiaka do schorniska.Albo są to przypadki bardzo rzadkie. Wydaje mi się, że ewentualnie trafiają tam psiaki z którymi ludzie sobie nie radzą, bo są agresywne i dominują nad właścicielami.
  5. Witam ponowine, akurat nasza suczka jest z rodowodem, i mieliśmy nie lada problem, żeby takowy rodowód uzykać od właścicielki hodowli. Bo hodowla w której kupiliśmy szczeniaka, a raczej jej właścicielka -zwalała winę na "ojca" tzn psa pokrywającego( i jego właścicieli), gdyż jechała specjalnie ze swoją suką do Francji, żeby pokryć, później okazało się, że coś z dokumentami nie grało. Musieliśmy naszej suczce pobierać wymaz do uzyskania DNA i potwierdzenia rodowodu. A nie chodzi nam tylko o zarobek, ale nasza suka na prawdę ma dobre korzenie - więc chemy to kontynuować.Zapytałam o to, ponieważ mamy w planach pokrycie, gdyż wielu naszych znajomych po poznaniu naszego psa zmieniło stosunek do tej rasy, i wręcz nas proszą o jej rozmnożenie. Może nie jestem super zorientowana w tym wszystkim, ale szczeniak nasza suka ma rok i chciałam zapytać, mam także małe dziecko i niestety nie mam tak dużo czasu, żeby przejrzeć dokładnie forum, ale na pewno to zrobię. Nasza cała rodzina bardzo kocha zwierzęta mamy dwa psy i kota, i mamy sporo empatii do porzuconych zwierząt często ratujemy i przygarniamy inne psy i koty, a nawet zdarzyło nam się przez chwilę opiekować się wiewiórkami, mamy do tego warunki, także nigdy nie pozwolibyśmy na to, żeby psiaki trafiły w złe ręce. Przy okazji dziękuję za linka.
  6. WItam Was, proszę mi powiedzieć, czy jest jakiś najpóźniejszy moment dla suki na pierwsze krycie?? czy ma znaczenie, czy bedzie miała 2 czy 4 lata??
×
×
  • Create New...