-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
W schronisku: 4 maluchy z matką. Rozkoszne, super suczki. Same suczki, mama trochę się obawiała na początku i pilnowała jak podchodziłam do małych, ale potem sama koła o góry wywaliła, żeby brzunio ugłaskać:roll:. 3 szczeniaki w kojcu (jedna mała jak mi już się wtuliła, to beczałam jak odstawiałam...). Podhalanka trafiła na obserwację. Nie wiem który uczestnik zajścia miał wściekliznę (na pewno nie suka:angryy:). W klatce tylko leżała... W kojcu też tylko leży. Ja tam psychologiem nie jestem, ale tak właśnie wyobrażam sobie depresję... Jest maly kudłaty- czarno-biały psiak, który straszanie rozpacza.... No i jest ślepy, średniej wielkości łagodny psiak w śmierdzielu. Ślepy chyba zupełnie, bo jak chciałam mu wsadzić palce w oczy, to zero reakcji (bez komentarzy proszę, tylko sprawdzałam, nie zwykłam wkładać paluchów w oczydła...), dopiero jak dotykałam palcem nosa to reagował. Bardzo przyjaźnie zresztą. Dobrze by było go zabrać, ślepota i schron nie idą w parze jak wiemy:-(. A...jest jeszcze psiak w typie jamnika z połamaną łapą, stare złamanie, paskudnie krzywo zrośnięte, lapa przykulona:cool3:. Mały jest. To tak z grubsza, jeśli chodzi o ilość, to niestety wzrasta!!! Fakt, bardzo tego w upały nie widać, bo towarzystwo pochowane w budach...
-
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
ludwa replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
W końcu trafiła na swoje szczęście:loveu: -
ale takie maluteńkie, żeby odgnotków na doooooopce nie było:eviltong:
-
No ja nie wiem,czy to odpowiedni domek.... Ja rozumniem, że będzie spał z pańcią... No ale chyba na WŁASNEJ mięciutkiej podusi...najlepiej z brylancikami:eviltong:. Ale fajny łobuzior z niego:evil_lol:
-
no to w ramach podnoszenia poprzeczki, mam nadzieję, ze pościel bielusia, codziennie zmieniana:eviltong:
-
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
ludwa replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Nie sądziłam, że kiedyś ten wątek będę odwiedzała na poprawę humoru:loveu: -
Ewusek, wystawiałaś skuteczne allegro na zbiórkę pieniedzy, może i dla Daszy by się dało? Nie ma co zwlekać....
-
Ja mam nadzieję, że ten domek to za wielki nie jest, bo jeszcze się maleństwo zagubi weźmie:eviltong:
-
Będzie dobrze:loveu:. Tylko się Cioteczka nie zakochaj, bo przy nim łatwo o to;)
-
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
ludwa replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Czy klonowanie ludzi jest w końcu dopuszczalne:cool1:? Bo niektórych należy klonować wielokrotnie:evil_lol:. Jak dobrze jest wiedzieć że są tacy ludzie:loveu:. Bardzo dziekuje za SERCE:B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly::B-fly: -
A już myślałam, że maluch grzeje d... u Cioteczki:razz:
-
Tutaj naprawdę nie ma żarót, potrzebna dodatkowa diagnostyka guzów. na razie oglądał je jeden lekarz, ale tłuszczaki to nie są. Nie wiem jakie są statystyki guzów sutków u psów, ale u kotów ponad 90% to ta zła strona:razz:
-
Czyżby jednak kroił się jakiś domek dla suni? Dobry i tymczas, operacja realniejsza, bo opieka po operacji latem wymaga trochę czasu i zainteresowania...Czyli teraz tylko szukać pieniedzy na operację trzeba:multi:
-
Ratunkuuuuuu. Maleństwo potrzebuje serca i czasu. O miejscu nie piszę, bo ileż on tego miejsca zajmuje...:roll:
-
Wiek suki został określony przez lekarza (byłam tam i słyszałam). Suka na całym ciele ma również sporo siwości, więc stąd taki wiek szacunkowy. Mam też nadzieję, ze ktoś kto ją adoptuje, to na dłużej niż ostatnie dni życia. Niemniej jednak mam nadzieję, że nie jest to zła wróżba, bo guzy są a tutaj nawet młody wiek może nie pomóc. W każdym razie ostatnimi czasy coraz więcej energii marnujemy na przepychanki zamiast zająć się tym, co chyba jest najważniejsze (tak mi się zdawało..., chociaż od pewnego czasu zaczynam się zastanawiać, czy wszystkim chodzi o los zwierząt, czy dowartościowanie siebie). A ja głupia myślałam, że w tej dziedzinie liczy się cel i to on jest najważniejszy a nie osobiste przepychanki. Te może lepiej by było wyjaśnić poza forum i tam je pozostawić. Reasumując, Anula szuka domu i pieniedzy na pokrycie opreacji. Może ja jestem przewrażliwiona, ale te guzy wymagają interwecji a na pewno dalszej konsultacji. Jeśli będziemy się dale przepychać, to chociaż na koniec razem dół suce zgodnie wykopmy:angryy:
-
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
ludwa replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Oby to był już ten PRAWDZIWY i na zwsze:loveu: -
Smutna prośba o długo wyczekiwany DOM................
-
Samotne Piękności z Niego...Dlaczego?:shake:
-
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
ludwa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Stefanek pod dcobrą opieką, wprost ładnieje w oczach :loveu: -
Informacja o operacji podana była jako ważna i do zrobienia na szybko, ale nic nie jest ustalone. Wiadomo: PIENIĄDZE!!! A guzy sutków o ile mi wiadomo, to nie żart, niemniej jednak, sunia żadnego terminu ustalonego jeszcze nie ma...:shake:
-
Pan Malutki mieści się w rękach, malutki jest bardzo i trudno nie praepaść patrzac w te oczęta....