Witam, od roku borykamy sie z problemem kamieni, piasku u naszego psiaka. Nadz Kajtek ma 14 lat. Lekarz powiedzial ze to kamienie, piasek. Operacja nie wchodzi w gre bo ma juz swoje lata. Latem jest z nim wszystko ok, jak tylko we wrzesniu zjezdzamy z dzialki wszystko sie zaczyna. Sika raz kropelkami raz idzie mu to calkiem dobrze. W domu zdarza mu sie tez kropelkowac, jak stoi, zaszczeka, bawi sie. Przez ostatnie kilka dni, czesciej chce na dwor, nawet w nocy po kilka razy. Wychodzi, wysika sie potem sie wygina , niby jakby kupe robil, spadnie kilka kropelek, a on nadal sie biedny wysila ( nie piszczy przy tym). Na spacerze to samo, spacer trwa bardzoo dlugo, my stoimy w miejscu, on sie wygina. Rok temu bylo to samo. Kajtek chodzi czasem smutny, ogon podwiniety, a czasem bawi sie z nami czy swoim jedzeniem ( nastroj zmienia mu sie kilka razy dziennie). Apetyt ma (odkad jest na diecie to ciagle glodny), pije. Czy ktorys z waszym przyjaciol tez tak mial ? Czy on sie meczy ? Weterynarze ciagle powtarzaja ze za pozno na co kolwiek bo za stary. Bede wdzieczna za kazda opinie :)