Ja też mam malutkiego pieska. Wzielismy go ze schroniska jak miał 7 tygodni. Teraz juz ma 12 i dostał wszystkie szczepienia. Gryzie wszystko, piszczy w nocy, ale z załatwianiem się są zadowalające postępy, od jakiegoś czasu sygnalizuje, że chce się załatwić. O 5 rano już nie ma spania, skomli przy łóżku - wychodzę z nim na spacer, automatycznie jest siku i kupka i powrót do domku (bo zimno :D ) W mieszkaniu mojego taty nauczył się, że jak chce się załatwiać to tato otwiera mu balkon i on wie, że tam ma wychodzić. U mnie w mieszkaniu wie, że w pokoju nie może, więc wychodzi do łazienki/przedpokoju (kafelki/gumoleum). Niestety nie chciał sikać na podkładki czy gazety, skutecznie ich unikał albo po prostu "zjadał", więc zależało nam, żeby przynajmniej nie sikał w pokoju. Trzeba go było cały czas wynosić. Jak zauważaliśmy, że chce sikać w pokoju to początkowo chwytało się go na rece (lał w powietrzu czasami :D ), a teraz jak mu się zdarzy przysiąść na wykładzinie to ja automatycznie glośno mówię "Nie tutaj!", piesek automatycznie wybiega z pokoju i resztę zalatwia poza nim.
Nocne piszczenie i szczekanie jeszcze trochę potrwa, ale problem mam taki, że właściciele kamienicy nie życzą sobie, żeby piesek piszczał (mimo, że 2 piętra niżej dwa psy szczekają w niebogłosy), ale takie mam warunki, więc musimy go po prostu uciszać. Przeważnie przesypia 5-6h w nocy, ale przed spaniem jest masakra, bo ciągle szaleje tak, jakby nie chciał iść spać.
Problemem jest też w ogóle wejscie na łóżko. Wszystko jest oki, jak chodze po mieszkaniu, siedze na podłodze, w ogóle nie reaguje, ale bylebym siadła na łóżko lub się położyła, od razu jest piszczenie "bo on też chce". Bywało tak, że schodziłam do niego na podłodze, siadałam na pduszcze a on wchodził mi na kolana i tam zasypiał. Potem kładłam go do jego legowiska i już spał. Ale tak wiecznie przecież nie bedzie. Trochę pozwalam mu jednak popiszczeć w nocy. Jak przesadza, to mój partner wynosi go do kuchni, po 3-4 takich wyjsciach, piesek cicho wchodzi do pokoju i kładzie się spać (jakby wiedział, że jak znowu wejdzie i bedzie piszczał, to ponownie zostanie wyniesiony). Staram się stosować do reguł wychowawczych. To mój pierwszy piesek. Nie jestem tez idealna i popełniam blędy wychowawcze, ale staram się.
Piesek chyba musi wyrosnąć z takiego łobuzerskiego wieku.