Jump to content
Dogomania

KapustaPusta

Members
  • Posts

    273
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

1388 profile views

KapustaPusta's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

13

Reputation

  1. W składzie wymienione konserwanty i barwniki więc słabo. Ja podaję liofilizowane mięso dedykowane kotom. Drogo wychodzi ale uważam że warto.
  2. Czyli rozumiem że Ty wiesz lepiej jak się czują obce dla Ciebie psy? Ciekawe, trąci już lekkim świrem:-)
  3. Mój pies zostaje pod sklepem. Codziennie. Na jakieś 3 minuty. Plus dodatkowo czas na ciumkanie. Psów pod sklepem zostaje kilka więc ja również się socjalizuję z ludźmi. Psy z psami, ludzie z ludźmi, ciumkają wszyscy. Sklep to przeszklona budka, psy zostają zasadniczo 5 metrów od człowieka, dzieli je tylko szyba. Ludzi w środku zmieści się max 5 sztuk. Tyle też psów "pod sklepem". Dzieje się tak od kiedy mam psa. Nikt się nie spina, psy zdecydowanie nie odczuwają dyskomfortu (raczej liżą się po mordach i bawią).Zdecydowanie radośnie naruszają "swoją przestrzeń":) Po wyjściu porannym z domu pies kieruje się od razu pod sklep przywitać się ze światem. Z psami, sąsiadami itd. Jest bardzo przyjemnie nam wszystkim. Znam ludzi których psy się "spinają" i "czują dyskomfort".....Nie można ich zostawić bo zaraz kogoś capną albo się trzęsą jak galareta. Wyraźnie jednak widzę, że ci ludzie sami mają kłopoty ze światem i byli słabo socjalizowani:) Psa samego nie zostawiam nigdzie indziej. Potrzeby takiej nie ma. Poza tym to "zostawienie" nawet nie wiem czy może się liczyć jako "zostawienie" jak cały czas ją widzę. Więc zasadniczo zgadzam się ze spike1975. Pewnie nasze psy są podobnie wyluzowane i nie mają potrzeby 10 metrowej bańki ochronnej i innych cudów które wmawiają im właściciele.
  4. Ona jest malutka. W tym wieku normalne psy tak właśnie się zachowują. Ja traktowałam to jak pozytyw. Pies nie boi się ludzi, socjal z nimi też jest ważny. Oczywiście powinnaś nauczyć kiedy podchodzicie i witacie (jak spotkana osoba chce pogłaskać szczeniaczka) a kiedy nie bo nie i już:) Obawiam się że w tym momencie może jeszcze nie skumać tego:) Chyba że już wie co to znaczy "nie" i respektuje Twoje zdanie. Ja koło 4 miesiąca uczyłam że ja decyduje do kogo podchodzimy. Uważałam że dla samej zasady nie warto trzymać psa przy nodze i jak ktoś chciał się z nim pobawić to niech się bawią. Załapała że jak mówię "nie" to nie zaczepiamy a jak puszczam smycz to może lecieć. Działało. Dodatkowo to się zacznie zmieniać, ona rośnie i przestanie być dzieckiem. Moja w tym momencie już zupełnie tego nie robi chyba że ktoś ją zaczepia, chce pogłaskać to wtedy jest szał na który pozwalam. Moja sucz nie boi się ludzi, kocha dzieciaki i każdy może ją bez stresu pogłaskać czy przytulić. Więc ja jestem zadowolona z tego że tak to przebiegało, że pozwalałam jej na kontakty. Nie spinaj się za bardzo. Dla mnie wieczne machanie kiełbasą nie ma większego sensu. Nic złego się nie dzieje. Taka faza rozwojowa. Ja pozwalałam i po prostu się znudziło. Obyło się bez walki w miłej atmosferze. Fakt że dla mnie socjal z ludźmi, psami i wszystkim co żyje był / jest znacznie ważniejszy niż "dobre wychowanie". Pytanie co jest ważne dla Ciebie. To oczywiście moje osobiste zdanie! W dobie biegania za psem z kieszenią pełną pasztetu, szkołami przedszkolami itd pewnie mało popularne.
  5. Domowa kura nie ucieka. Możesz do niej podchodzić z psem i trenować w kontrolowanych warunkach jak już wyjedziecie. Ja musiałam psa przyzwyczaić do zwierząt i idzie to sprawnie. Ptaki, kury, króliki, chomiki itd. Wszystko to co udomowudomowione i nie ucieka nie jest problemem.
  6. Nie znam się na rasach więc nie wiem czy faktycznie podobny. Ale wyraźnie widzę że dobrze mu z oczy patrzy i że jest spoko gość. Gratuluję.
  7. Jak zdrowemu, normalnemu psu może szkodzić mięso? To jest to co powinny jeść. Jeżeli jadła gotową karmę to na początek może być luźna kupa bo to zmiana diety, musi się przyzwyczaić.
  8. :) Pies w naturze sobie nie gotuje. Poddając mięso obróbce traci cenne właściwości. Nie warto tego robić. To nie jest kwestia "różnych opinii" tylko fakt. Ja rozumiem że jakiemuś choremu seniorowi który ma kłopoty z brzuchem. Ale Ty masz zdrowego szczylka. Chcesz mu dawać najlepsze co możesz to nie gotuj. Rozumiem że To wolisz gotowane ale nie znaczy to że to dla małej lepiej. Ona jest psem. Polecam jeszcze jajka. Żółtka. Same witaminy. Też nie warto gotować.
  9. Dlaczego tak uparłaś się na gotowane? Dla psa zdrowiej jak dostaje surowe mięso!
  10. Gratuluje. Pewnie spróbuje jeszcze dziś więc dalej się trzymaj. Lada chwila przejdzie.
  11. Musisz wytrzymać. Jak po np 10 minutach wstaniesz nauczy się że warto się pomęczyć. Jak nie wstaniesz to załapie że nie ma co....
  12. Przez ostatnie kilka miesięcy miałam trzy szczeniaki. Każdy inny. Zasada jest prosta:) Musisz przestać wstawać w nocy, a swoje zachowanie dostosować do jego nocnych potrzeb i zachowań. Szczeniak numer jeden; nigdy nie wstawała nocą, jak ja wstawałam (np na siku:) to olewałam psa. Pierwszego dnia była zaskoczona ale później już olewała moje wstawanie. Szczeniak numer dwa: wstawał nocą i się smucił, jojczył itd. Bez mojego wstawania i pobudzania zgarniałam do łóżka i zasypiał. Ewidentnie potrzebował bliskości. U mnie psy ze mną śpią więc luz. Szczeniak trzy: budziła się jak skowronek i chciała bawić. To chyba najtrudniejsze:) Nic nie robiłam, udawałam że nie da się mnie obudzić. Wiedziałam że podkład jest, woda jest więc da sobie radę. Dodatkowo przy niej zaczęłam nastawiać budzik, żeby wiedziała że to moment wstawania. Najpierw na 5 a później co pół godziny później. Teraz wstajemy o 8. Bardzo szybko załapała. Teraz czasem się obudzi, podejdzie, widzi że śpię i sama się kładzie. Bez narzekania i zaczepiania. Dodatkowo ja nie ograniczam przestrzeni nawet maluchom, pozwalam jak chcę spać ze mną (a wcale nie wszyscy chcieli) a jeżeli z jakiś powodów nie w moim łóżku, to pozwoliłabym przy łóżku na legowisku. Nie zamykam drzwi od sypialni itd. Zawsze jak wstaję to witam się wylewnie, żeby wiedziały że wstajemy, a nie tylko na chwilę się obudziłam "bo coś tam". Ja wiem że to trudne może być dla Ciebie bo piesek "biedny" ale musisz normalnie żyć żeby rano mieć siłę na spacer:)
  13. Gdzie można kupić TANIE adresówki okrągłe, małe. Interesuje mnie średnica 20 groszówki. Mam taką małą z Furkidz, chciałabym więcej ale uważam że 15 zł to za dużo.
  14. Ten sam rozmiar linka i taśma mają inny "udźwig"
  15. Macie w domu prąd? Wodę bieżąca? Wyłączcie wszystko (nie urządzenia tylko całość, "korki"), zakręćcie wodę. Było o psach które słyszały psujący się telewizor itd. Jak na dworze jest ok to coś musi jej nie pasować w domu.
×
×
  • Create New...