Zdarza mu sie. Mieszkamy na parterze, wiec ma wiele impulsow - z klatki schodowej (slyszy jak koledzy ida na spacer) i zza okna.
i chyba szczeka, gdy nas nie ma :-( To duzy pies, glos ma bardzo donosny.
I chyba ostatnio wiosne poczul,mial taki dzien, ze szczekal, piszczal, wyl,myslalam,ze zwariuję.
Za bardzo nie wiem, jak mam zapanowac nad szczekaniem, sa jakies sposoby?