Jump to content
Dogomania

nofronts

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nofronts

  1. Witam, Mam labradora , który za niecałe trzy miesiące skończy 11 lat. W tym miesiącu wróciłam z półrocznego pobytu zagranicą, psem zajmował się ojciec. Po powrocie zauważyłam , że pies wychudł strasznie, a także zaczął wydawać z siebie dziwne pomruki i kaszleć w nocy, a jego brzuch napuchł jak balon. Poszłam do weterynarza, do którego chodziłam od roku, ale przyjęła mnie inna weterynarz. Zrobiła mu badania krwi, które wyszły nędznie i usg. Na usg okazało się , że jest nowotwór, wielkości "średniej wielkości grejpfruta" jak to określiła lekarka. Badanie wykonywała na jakimś średniowiecznym sprzęcie. Wg niej jest to guz na wątrobie. Powiedziała , że nic się nie da zrobić, bo pies może nie przeżyć narkozy. Nie potrafiła określić, ile zostało mu jeszcze czasu. Zaleciła podawanie zastrzyków Rapidexonu co pięć dni. Dzisiaj pies dostał drugi zastrzyk. Druga sprawa dot. weterynarza (Tarkowski, Wrocław) , który powinien zdiagnozować psa dawno temu. Pies przychodził do niego regularnie, bo robią mu się gruczolaki pod ogonem, więc doktor je "czyścił". Gdy pytaliśmy dlaczego jego ogon jest tak wyliniały, to odpowiedział, że to alergia i starość. Gdy spytałam, dlaczego jego oczy tak łzawią, to też powiedział , że alergia, dał zastrzyk i tyle. Zrobiła mu się też narośl/gula między palcami w przedniej łapie, to niby to wyciął, ale nic nie zniknęło. Ani razu nie powiedział, że wypadałoby zrobić banie krwi etc, bo pies jest już w takim wieku, że badania tego typu są konieczne. Czy jest to poważny lekarz ? W ogóle zastanawiam się czy jest to poważna klinika i czy ci lekarze mają jakieś pojęcie ? Doktor Sekuła, z którego hodowli jest mój pies, zalecił, by pojechać na usg to kliniki, gdzie jest najnowocześniejsza aparatura. Proszę o opinie i radę, czy i jak mogę jeszcze pomóc swojemu psu. Bo oprócz wymienionych objawów , pies zachowuje się normalnie, nie ma żadnych innych objawów starości.
  2. Tak też robię, dzisiejsza noc była ok. Nie wiem tylko w jakich proporcjach dokładnie to mleko rozpuszczać, bo w instrukcji pisze żeby dopasować proporcje do wagi , a nie mam jak jej zważyć niestety. i czy to możliwe żeby miała zatkany nosek ? Bo mam wrażenie, że coś ciężko oddycha czasem.
  3. no tak też zrobiliśmy dzisiaj... można tak robić w ciągu dnia, ale w nocy już nie da rady ..
  4. Witam Krótko opowiem moją historię. Zamieszkałam w Kanadzie na farmie, gdzie jest 5 psów. Suka owczarka niemieckiego urodziła tam tydzień temu 4 szczeniaki. Nie jest to jej pierwszy miot. Jako, że właściciel psów ma je gdzieś, szczeniaki urodziły się w ciasnej budzie przed domem. Drugiego lub trzeciego dnia po porodzie brakowało w budzie jednego szczeniaka. Kolejnego dnia matka rzuciła się na inną sukę (rasy rottweiler) i strasznie się pogryzły. 2 dni później w budzie był kolejny martwy szczeniak, który został zjedzony przez sukę. Zabrałam więc dwa małe pieski do domu, zaczęłam karmić zastępczym mlekiem zakupionym u weterynarza. Suka nie chciała dać spokoju, chodziła i skakała na drzwi, które nie są zbyt solidne więc trzeba było ją wpuścić do domu - właściciel kazał. Po za tym pieski strasznie płakały. Zostawiłam dwa małe pieski pod jej opieką, co chwilę upewniając się, czy żyją. Upłynęła doba, po raz kolejny poszłam do piesków, był tylko jeden. Kiedy suka wstała, jeden piesek leżał pod nią martwy. Wspólnie z chłopakiem reanimowaliśmy go, niestety było już za późno. Matka to strasznie głupi pies, musiała przez nieuwagę zadusić swoje szczeniaki, nie wiem zresztą co o tym myśleć. Od wczoraj szczeniak dostał kilka razy jeść z butelki, nie przespałam ze stresu całej nocy, bo co chwilę głośno płakał, nie wiem z jakiego powodu. Dzisiaj o 12 w południe daliśmy go na chwilę matce, żeby zjadł , bo bardzo niechętnie je z butelki, wyrywa się i piszczy. A w butelce mleka nie ubywa, więc boimy się, że go zagłodzimy... Proszę, pomóżcie mi , chcę uratować temu pieskowi życie , a jestem uwięziona na tej farmie bez samochodu, a do najbliższego wet. jest jakieś 30 km. Jak tego szczeniaka odchować ? Co zrobić z matką, która produkuje tyle mleka ?
×
×
  • Create New...