Jump to content
Dogomania

Gość2

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gość2

  1. Witajcie, Mieszkam w okolicach Piaseczna i moja Neska jak nas nie ma jeździ do hoteliku w Złotokłosie ul. Zawadzka. Jest to gospodarstwo w którym są konie i pensjonat dla zwierząt. Warunki skromne, żaden wersal, ale Nesia cieszy się niezmiernie ilekroć tam wraca i witana jest również wylewnie. Właścicielka nazywa się Danuta Ruta, jej telefon 601 124 992. Teraz nei odbierała, dlatego wklejam numer, a nie dzwonię sama. Doba kosztuje 25 PLN - mogę pokryć 5 nocy, jeśli będzie miejsce. Niestety nie mogę przyjąc jej nawet na tymczas - mamy maleńkie dziecko i mogę nie dać sobie rady z dwoma psami, tym bardziej, że nie wiem jak Nesia zareaguje na nową sunię. Pozdrawiam Marta
  2. Daria: my często nie zdążamy ostrzec, że skacze. Ona też nie pyta czy ktoś reflektuje. Jest przyjaciółką każdego i nieważne, czy przyjaciel czy wróg - wszystkich wita równie wyskokowo Neska nie zdaje sobie sprawy ze swojej siły, ani z prędkości jakiej nabiera przed skokiem. Czasem jak nie wyhamuje przed murem, to potrafi uderzyć całą sobą o ścianę. Jak zrobiła to pierwszy raz, - myślałam, że nie mam już psa - taki był huk. A ona otrzepała się i poleciała dalej. Wokół jest dużo małych dzieci, z którymi Nesia chciałaby się bawić, tyle, że póki co jest większa szansa, że zrobi komuś krzywdę. Ja nie jestem maleńka, a już kilka razy porządnie mną zachwiała, a co dopiero pięciolatkiem/ką. Tak więc ona nie może skakać. Lubię przychodzące do nas dzieciaki, ale sama nie byłabym zachwycona, gdyby na moje ciągle skakał jakiś wiecznie skory do zabaw piesek. Gdzie tam piesek. Wielkie psisko :lol: z wiecznie otwartą mordką i gotowym do lizania językiem :lol:
  3. Niedaleko domu jest rzeczka. Nie spotkała się z zainteresowaniem Nasz pies zdecydowanie woli ciepłe, śliskie, gęste i brudne błoto :lol:
  4. E tam deptanie - czytałam o tym. Wychowujemy Neskę bez przemocy. Z resztą ona ma wszystkie 4 łapy w górze jak się bardzo cieszy lub na coś bardzo czeka :lol: . Czasem już czai, że nie wolno: Ja: biore miske do ręki i idę postawić tam, gdzie je Neska: podskok Ja: stop Neska:siada (z własnej i nieprzymuszonej woli) Ja: krok do przodu Neska: podskok Ja: stop Neska: siada grzecznie Teraz już jest lepiej. Czasem skoczy i jak stanę, to jej się przypomni, że karmimy tylko psy, co siedzą. Fajna jest :)
  5. Bardzo bardzo poproszę o jakiś sposób na oduczenie jej skakania ze szczęścia na ludzi... Nesia jest przyjaciółką każdego i ktokolwiek wchodzi do domu jest witany bardzo wylewnie i "wybrudnie" ;). Jak pisałam - ograniczyła skakanie na mnie, bo witamy się i głaskamy tylko jak ja kucam, a ona siedzi albo leży. A co z innymi? Dzięki za pomoc.
  6. Minął już miesiąc odkąd Neska mieszka z nami. Bardzo się cieszę, że ją mamy, ale łatwo nie jest. Zwłaszcza jeśli chodzi o porządek w domu. Nasza psina jest bowiem nimfą błotną w psiej skórze, a wśród jej dalekich krewnych pewnie był jakiś hipopotam albo świnka. Gdzie błoto tam Neska. Kopanie nie wystarcza (rekultywację ogrodu mamy gratis :lol: ). Trzeba się jeszcze położyć i odpocząć w samym środku kałuży. Na smyczy, bez smyczy co za różnica. Nie mogę tylko dojść do tego dlaczego lubi brudną wodę i błoto, a nie cierpi być potem płukana w czystej. Pytalam ja chyba 50 razy ale nie odpowiedziała :lol: . Oto przykład jak może wyglądać pies - to nie jest jej rekord ubrudzenia :razz: [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/a6eafba5906fa8c16ef35e5967cfbd80,5,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/3a3df84891b6b6d6ad2d00a362c62104,5,19,0.jpg[/IMG] No i zrobiliśmy błąd wychowawczy - póki była malutka, a rośnie jak na drożdżach, o tak rośnie: [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/dfabad3ba1b3ddcc415ab56061228de1,5,19,0.jpg[/IMG] nie zwróciliśmy uwagi na skakanie na ludzi. Teraz jest kłopot, bo jest wielka a w pobliżu sporo dzieci, z którymi chce sie bawić. Zastanawiam się nad pójściem z nią do szkoły od września. Dawno nie byłam, to co to szkodzi. Kupimy piórnik, tornister, a potem wkleimy Wam świadectwo :multi:. Na smyczy chodzi już całkiem ładnie, chociaż nasze początkowe spacery składały się głównie ze stania ;) Ładnie wykonuje proste czynności jak siadanie, leżenie, dawanie łapy. Tu akurat siedzi, jak widać średnio szczęśliwa: Polatałoby się. [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/86ce1136eeb145d7aa4a03ab0a9b388e,5,19,0.jpg[/IMG] Nie zawsze przychodzi na zawołanie, ale pracujemy na każdym spacerze. Ma swoją kryjówkę w trawie naprzeciw wejścia do domu i sobie w niej leży o tak: [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/2af10589a36a4d1509eab256532fabb1,5,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/afb52818ecebe67fb51372cf78d92d1f,5,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/dc5567a5a0a99dd8641fb8c14905c67a,5,19,0.jpg[/IMG] A tak wygląda po powrocie ze spacerku. Mój zmęczony zajączek: [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/980a06683cbd523e57563f6aaa9e7dd0,5,19,0.jpg[/IMG] Jakby ktoś miał pomysł na nieskakanie - będę wdzięczna (nie zwracanie uwagi nie pomaga, siadanie na przywitanie sprawia, że nie skacze na mnie, ale za to skacze na wszystkich innych). Pozdrawiamy
  7. :) Fotki będą w weekendy, bo tylko wtedy aparat cyfrowy jest dostępny dla szarego człowieka. Psina jest rozkoszna. Teraz nazywa się Neska. Wiem, wiem, kolor ma raczej piaskowy, ale przy odrobinie tolerancji przypomina mocno rozmlecznioną kawę. Ładnie siada na polecenie, zaczyna dawać łapkę. Powoli łapie, że siusiamy na dworze - teraz będe do piątku siedziała w domu to się nauczymy :) Ulubione zajęcie? - gryzienie, ale jest jej na tyle obojętne co gryzie, że jak zastępujemy niedozwolonego gryzaczka czyms dla piesków - zupełnie nie protestuje. Straciła już dolne i górne jedynki, zyskawszy tylko dolne, więc jest śmiesznie szczerbata. Jest już na swoim terenie, bo każdego przechodzącego wita ujadaniem. Radosnym :) No i zakopuje po działce wszystko swoje skarby. Jest kochana. Niestety nie mogę powiedzieć, że Neska je. Ona WPIERNICZA. Jedzonko znika z miski tak szybko, ze wczoraj nawet sie zastanowiłam chwilkę, czy ja jej na pewno coś dałam. Bardzo się cieszę, że ją wzieliśmy. I mam nadzieje, że ona też się cieszy. Pozdrawiam Marta
  8. No to mamy bardzo dobrego pieska. Odebraliśmy psinkę ze schroniska około godziny 16, a w domu bylismy dopiero po 2 w nocy zaliczając kontrolę rutynowa drogową około 1 km przed domem :) Piesek jest przekochany. Byla bardzo grzeczna. Trochę zmasakrowała podkład w samochodzie, ale i tak do niczego się już nie nadawał. Po drodze kupiliśmy wyprawkę i część drogi psina zajęta była nowymi gryzakami. Niestety nie doceniła swoich nowych szelek, ale nad tym popracujemy ;) Bałam się bardzo nocnego płaczu. I tu również miłe zaskoczenie. Psina spała w innym pokoju, w którym niewiele można zniszczyć i piszczała tylko chwilkę jak ją tam zostawiłam. Cała noc minęła spokojnie. Piesek leży gdy my leżymy, ale gdy któreś z nas wstanie - natychmiast idzie za nim kontrolując każdy ruch. Jest bardzo żywiołowa i wymaga okiełznania, ale myślę, że będzie na prawdę dobrym pieskiem. Biegunki nie ma. Zniknęła. Spuchnięte w schronisku oczka doszły do siebie jeszcze w drodze. Nawet się zastanawiałam, czy ona może nie płakała w tym schronisku tak sobie cichutko... Mam nadzieję, że uda mi się wkleić dzisiejsze zdjęcia: [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/56f71b1d79fcf3418df8883b3c62a1df,5,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/190d254272101d1999369142d1d9967f,5,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/81d8ad06ae89943b127028f1c6187e7f,5,19,0.jpg[/IMG] Pozdrawiamy: Marta, Adaś i psina, która nie ma jeszcze nowego imienia :)
  9. agusiazet:) Schronisko czynne do 18. A ja pisalam w okolicach 22. Dziś zobaczymy. Jestem jeszcze w Warszawie, w domu, ale samolot odlatuje niedługo :) Mam nadzieję wielką, że późnym wieczorem napiszemy Wam tu coś razem. Trzymajcie kciuki, żeby psinka zawojowala Adasia :)
  10. Rozmawiałam z moim Adasiem kochanym. Powiedział, że jak starczy nam czasu to przyjedziemy do schroniska. Ja do około 13 jestem w Kościerzynie, potem wolna, ale on mnie samej nie puści, bo boi się, że nie skończy się na jednym psie. Tym niemniej chce zobaczyć potencjalnych członów rodziny. Mam nadzieję, że się uda, bo psinka ma przemiłą mordkę. Pozdrawiam
  11. Witam, Od jakiegoś czasu poszukuję suni. Takiej, która będzie średniej wielkości. W ciągu ostatniego miesiąca 4 wybrane przeze mnie pieski, w tym jeden na dogo,znalazły domy zanim zdazyłam zorganizować transport. Byłabym ogromnie wdzieczna za zdjęcia. Nawet wstrzymałam wykończenie sypialni żeby psina zniszczyła co musi zniszczyć a jak dorośnie to pomeblujemy :) Będę jutro w Trójmieście. Samochodem. Z moim Adasiem. Byłaby to dobra okazja, żeby psinka znalazła dom. Moja druga połowa musi zatwierdzić wybór, dlatego niczego nie obiecuję, tylko bardzo proszę o zdjęcie. Pozdrawiam Marta
×
×
  • Create New...