Jump to content
Dogomania

klaudia20

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

klaudia20's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Dziękuje wszystkim za odzew. Miała robione usg, krew (czekamy na wynik), jutro rtg. Nie chce najpierw robić biopsji potem zabiegu gdyż z tego co wiem biopsja wiąże sie z narkoza a jeśli juz sie zdecyduje zeby psa kolejny raz w tym roku usypiać wole zrobić odrazu operacje. Jeśli mój tok rozumowania jest błędny proszę poprawcie mnie ..... Dodam jeszcze ze 2 lata temu zmarł mój starszy podopieczny i żałuje ze w ostatnich dniach nie dałam mu świętego spokoju a wozilam po wetarz którzy wciąż wymyślili kolejne zabiegi choć psiak bardzo cierpiał. Po rtg klatki wiele sie wyjaśni, trzymajcie za nas kciuki
  2. Pradzie robiły się stany zapalne na nadziąślakach stąd weterynarz podjął decyzję o kolejnym zabiegu. Jeśli znów się odrodzą i będą się robiły stany zapalne chyba już nie zdecyduje się na operację a będę podawać antybiotyki. Mi również wydaje się (niestety dużej wiedzy nie mam, wiem tyle co powiedział mi wet albo co przeczytam w internecie) że guz na śledzionie nie ma związku z nadziąślakami ani guzem na listwach zwłaszcza, że guz na listwach nie rośnie. Wcześniej chciałam go usunąć teraz już sama nie wiem...kolejna operacja, narkoza. W pierwszej kolejności wydaje mi się, że trzeba się zająć tą sledzioną, jak myślicie ??
  3. Dodam jeszcze że guz na listwie od pół roku nie urósł i psa nie boli (gdy ją dotykam w tym miejscu zupełnie to olewa)
  4. Witam, mam 9-letniego psiaka, w typie owczarka, pół życia spędziła w schronisku, cudowny pies niestety strasznie chorowita, niejadek. Jakoś pół roku temu Prada miewała częste biegunki i wymioty, czy to po suchym czy mokrym jedzeniu. Przyczyną okazały się nadziąślaki, które pod narkozą zostały usunięte. Przed zabiegiem weterynarz wykonał usg na którym wyszedł jeszcze guz na listwie mlecznej ... rtg nie wykazało przerzutów do płuc, badania z krwi były bardzo dobre. Plan był taki, że najpierw nadziąślaki, potem piesek odpocznie trochę po narkozie i w niedalekiej przyszłości zajmiemy się guzem na listwie. Niestety nadziąślaki szybko odrosły, Prada straciła apetyt, a konieczny stał się kolejny zabieg. Temat nadziąślaków uznałam za absolutny priorytet bo wiem, że to sprawiało jej ból, a jak zapewnił mnie weterynarz guz nie bolał, a pies mógł z nim chodzić jeszcze od czasów schroniska. Po kolejnej operacji nadziąślaków weterynarz wykonał usg na którym wyszło najgorsze : guz na śledzionie :( Jutro wykonam rtg.. boję się najgorszego tzn przerzutów :( I teraz mam pytanie czy to nadziąślaki mogły dać przerzuty ? Czy guz na listwie? Czy może te 3 sprawy nie są ze sobą powiązane ??? Co jeśli wyjdą przerzuty do płuc ? Jestem straszną panikarą, boję się najgorszego. Boję się też kolejnych operacji i narkoz bo tak jak pisałam na wstępie mój pies jest już starszy, schorowany i nie wiem jak zniesie kolejne uśpienie :-( Chcę ją ratować to oczywiste i zrobię wszystko żeby z tego wyszła ale nie chce by cierpiała...
×
×
  • Create New...