Jak juz pisalam, chodze tam dostyc czesto wiec napewno jeszcze tego goscia zobacze... ale mam nadzieje ze nie bede musiala wiecej ogladac takich sytuacji.
Rozumiem ze pies czasem moze zrobic rozne glupie rzeczy, ze wlasciciele wychodza z siebie. Ale wtedy pies dostaje klapsa , zostaje skarcony ( w moim przypadku mowie zawsze ''brzydki pies'' , on od razu lapie o co chodzi). Ten facet bil ta suke taka gruba smycza i to raz za razem (z okropna sila , przeciez wiadomo ile sily ma mezczyzna...) To tak okropnie wygladalo..:(( wydaje mi sie ze tak sie nie karci psa za to ze uuciekl:/ wrecz przeciwnie jak zwieje i przychodzi nie powinno sie go bic!! Przeciez ten pies nie bedzie chcial wogole potem przychodzic ,bo przeciez jak wraca to dostaje..NIe wiem czy mysle dobrze, jezeli nie to mnie pouczcie.
A wogole wydaje mi sie ze pies czasem skarcony, nawet CZASEM tak mocno bity od razu ze strachu nie sika pod siebie.. Ona biegla i sikala... i byla cala skulona:(
Bede obserwowala tego pana, mam nadzieje ze to byl pierwszy i ostatni raz.. ale na pierwszy raczej nie wygladalo..
Pozdrawiam serdecznie,
Mirabella1