Jump to content
Dogomania

Mirabella1

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Contact Methods

  • WWW
    http://www.allegro.pl/item94012428__miej_serce_aukcja_charytatywna_.html

Mirabella1's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Jak juz pisalam, chodze tam dostyc czesto wiec napewno jeszcze tego goscia zobacze... ale mam nadzieje ze nie bede musiala wiecej ogladac takich sytuacji. Rozumiem ze pies czasem moze zrobic rozne glupie rzeczy, ze wlasciciele wychodza z siebie. Ale wtedy pies dostaje klapsa , zostaje skarcony ( w moim przypadku mowie zawsze ''brzydki pies'' , on od razu lapie o co chodzi). Ten facet bil ta suke taka gruba smycza i to raz za razem (z okropna sila , przeciez wiadomo ile sily ma mezczyzna...) To tak okropnie wygladalo..:(( wydaje mi sie ze tak sie nie karci psa za to ze uuciekl:/ wrecz przeciwnie jak zwieje i przychodzi nie powinno sie go bic!! Przeciez ten pies nie bedzie chcial wogole potem przychodzic ,bo przeciez jak wraca to dostaje..NIe wiem czy mysle dobrze, jezeli nie to mnie pouczcie. A wogole wydaje mi sie ze pies czasem skarcony, nawet CZASEM tak mocno bity od razu ze strachu nie sika pod siebie.. Ona biegla i sikala... i byla cala skulona:( Bede obserwowala tego pana, mam nadzieje ze to byl pierwszy i ostatni raz.. ale na pierwszy raczej nie wygladalo.. Pozdrawiam serdecznie, Mirabella1
  2. Dziekuje wszystkim za pomoc, nastepnym razem pojde z rodzicami... Moze kiedy dorosly zainterweniuje , facet sie przestraszy.. Pozdrawiam serdecznie, Mirabella1
  3. Wczoraj po poludniu wyszlam z kolezanka i naszymi psiulkami na dlugi spacer. Po pewnym czasie na ''pole'' wbiegla okropnie wystraszona suka Onka. Za nia biegl facet ktory strasznie sie darl. Suka ze strachu zaczela sikac '' pod siebie''.... Podbiegla do mnie i do mojej kolezanki. Gdy ów facet ją dorwal zaczal sie wydzierac '' ty pier... na'' itp.. Zaczal ja tak okropnie bic jakby byl w jakims szale ! Suka znowu uciekla , on z nowu za nia i pozniej to samo.. MOja kolezanka odworcila sie, nie mogla na to patrzec.. Ja nie wiedzialam co mamy zrobic. Probowalam to glosno komentowac ze '' jak pies ucieka to dostaje, jak wraca to tez dostaje to co on ma robic''. Co mozna zrobic w takim przypadku, bo obawiam sie ze to nie bedzie ostatni raz? (w to miejsce chodze praktycznie codziennie; poza tym ten czlowiek mieszka przy samym ''polu'' i ma jeszcze 2 onki (!) jednego doroslego, i jednego malutkiego szczeniaczka) Dodam jeszcze ze mamy 16 lat i balysmy sie cokolwiek mowic zeby przypadkiem nam sie nie dostalo.. Gddbysmy znaly jakies prawo mozna by bylo go troche inteligentnie postraszyc.. Bardzo prosze o pomoc. Pozdrawiam serdecznie, Mirabella1
×
×
  • Create New...