Witam wszystkich.
Do tej pory się niie odzywałem ale forum o Ca de Bou śledzę od czasu do czasu głównie oglądając fotki cudnych waszych wychowanków i pociech ;) W awatarze mam buldożka (lub już nie) ale wkleiłem właśńie fotkę mojego nowego psiaka do mego profilu więc mam nadzieję ze go będzie widać i wszyscy sobie zobaczą o kim mowa.
Otóz udałem się z moim psem do bardzo bardzo znanej medialnej i książkopiszącej pani weterynarz by okiem fachowym spojrzała na mojego zwierzaka i przeglądu technicznego dokonała. Psa wziąłem 10miesięcznego bez szczepień :angryy: i nieco zaniedbanego ale socjalizowanego z psami i dziecmi - radosnego misiaka, z którym wszystko można zrobic. Ale do rzeczy:
Pani wet na wstępie powiedziała " [I]co to za rasa[/I]?" to mówię, że ca de bou. a wet na to " [I]nie ma takiej rasy ka de wu[/I]"[I].[/I] No to choc mi nie zależy akurat specjalnie czy jest czy nie ma mówię jej że perro dogo mallorquin ponoć jest taka nazwa też na te psy. Wet na to [I]a wiem presy[/I] Dobra nasza myślę sobie - znawcą nie jestem gdzieś czytałem, że stara nazwa nieużywana ( lub niesłusznie używana jak chce Pani z osanny) to perro de presa... więc się nie spieram. Ale wet słynna z radia i tv mówi mi, że [I]to to nie presa jest ten pies, to taka mieszanka różnych psów Panie, bo oni teraz mieszają te psy i do walk zmuszają ale do presy to on podobny jest tylko troche. Będzie pan miał z nim same kłopoty, żelazną ręką go trzymać trzeba, jak nie teraz to za 3 lata kogos zagryzie a na smyczy i w kagańcu to co to za życie. [/I]Nie przyszedłem dyskutowac o rasie tylko o zdrowiu więc na odczepnego rzucam, że w internecie jest dużo zdjęć ca de bou i może sobie Pani zobaczyć jak rasa wygląda i że mój podobny jest :) Ale sława weterynarii mi na to że [I]i bez internetu ona presy zna i to nie jest to. [/I]
Mój pies je eukanubę przepisaną mu przez innego weta (nie bylejakiego) taką dla psów w tym wieku itd itp a poniewaz troszkę utyka usłyszalem od Pani sławnej i znanej, że to od tej karmy choroby kości dostają takie grubokościste psy i że mam go karmic kluskami z serem i z jogurtem. Utyka na przednią łapę w która nic mu nie jest ale zaraz po przebudzeniu czy po tym jak wstanie z leżącej troszkę się musi psina rozruszac. Nie wiem co to jest ale na pewno nie uwierze pani, która była dla mnie autorytetem do wczoraj. Być może ma racje w kwestii łapy ale już za późno.
Jak ktoś ma pomysł jakiś co do łapki i żywienia - proszę o wskazówki i dzięki z góry za pomoc.
Jesli psa widac gdzies na fotce ( bo nie wiem tego - nie jestem fanem forów najwyżej wcisnę go w awatar zamiast buldoga ) możecie też ocenic czy [I]przypomina presy[/I] :) [tj. ca de bou] czy nie. pozdrawiam :)