Też bym sobie tego życzyła, bo o ile Duch bardzo się zadomowił, to chyba jednak Drops w takim stadzie się męczy... Mam wrażenie, że chciałby mieć tylko swojego człowieka, z całego stada zaprzyjaźnił się tylko z jedną sunią, Frytką. W sobotę na spacerze była ostra jatka, bo Drops rzucił się na Ducha! Frytka przyleciała mu na ratunek i ... było gorąco.
Mam nadzieję na dniach dorobić mu ogłoszeń i allegro...