Bo wiekszosc szpicowatych tak ma, ze predzej wykonana polecenie po prosbie niz na sile. Wrecz "zatna sie w sobie" i raczej dadze sie ubic niz wykonac rozkaz ;-). A malamuty sa jednak i silne i dosc uparte. Pomyslcie nad metoda klikerowa, z zacheta (smakolykiem). Zajrzyjcie na behawior, wychowanie, na topiki o zaprzegowcach. Tez czesc z takich problemow przerabialam i jakos niezle z tego wyszlismy (mamy 6-letniego AM). Jesli by doszlo do ostatecznosci, czyli oddania, zajrzyjcie na [URL="http://bezdomne.szpice.zahoryzontem.org/"]http://bezdomne.szpice.zahoryzontem.org/[/URL] . Tam moze mamucik latwiej znalezc dom.Ale trzymam mocno kciuki zebyscie sie dogadali i dobrze sie zylo pod jednym dachem :thumbs:
PS. Wezcie tez pod uwage, ze wyglupy z "Skacze na kanape, po calym mieszkaniu i uwaza to za zabawe jak bierzemy kaganiec to ucieka i tak sie bawi. Jest naprawde nieznosny. Pożniej po tym wszystkim uspakaja sie i przeprasza nas- podaje lapy, tuli sie itp. " moga bzc czysto szczniece, to jeszcze dzieciak i ma " zielono pod sufitem". Czesto wystarczy go wtedz ignorowac, poczekac az podejdzie sam-pochwalic-zapiac smycz-pochwalic-zalozyc kaganiec-pochwalic i pojsc na spacer. Szybko zalapie, ze dopiero po spokojnym ubraniu ma super nagrode czyli spacer.