To ja jeszcze skopiuję z FB
Przyjazny i zupełnie nieagresywny do ludzi, teraz megasmutny raczej, ale ma takie chwile na spacerze, jak się do niego mówi i cieszy to chciałby biegać i merda radośnie ogonem. Ładnie chodzi na smyczy, wie że spacer służy do sikania i koopania. Nie jest to typ rozrabiaki, tylko spokojny stateczny pies. Pewnie gdyby był w domu to większość czasu spędzałby na spaniu. Teraz to jest to pies na krótkie spacery. Do kotów nie jest tak całkiem sprawdzony, ale ostatnio obszczekał jednego, który siedział po drugiej stronie płotu, ale przy tym merdał ogonem, więc do końca nie jestem przekonana czy do kotów jest nastawiony negatywnie czy raczej dla sportu by pogonił, ale bez robienia krzywdy. Przed "adopcją" był w boksie z innymi 1-2 psami i nie sprawiał problemów, nie było tam bójek. Choć wiadomo, że w domu jak ma się swojego własnego człowieka może być trochę inaczej, ale jak pojawi się jakiś konkretny dom to można to sprawdzić. Co jeszcze mogę powiedzieć? Miło, że ktoś w końcu o o to pyta:)