Jump to content
Dogomania

sebcio75

Members
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sebcio75

  1. [quote] Max przyszedł do nas 3.09.2007 a odszedł 04.11.2007 30 dni x 20 zł = 600 zł 32 dni x 15 zł = 480 zł razem 1080 zł zapłacone : 560 zł do zapłaty pozostało [B]520 zł[/B] [/quote]pozdrawiam Kamila Chudalewska
  2. [QUOTE][b]Bokser Cezar[/b] Bokser Cezar przyszedł do hotelu 07.07.2007 r. Został odebrany przez nową właścicielkę 06.09.2007 r. Przebywał w hotelu 61 dni (1220 zł). Dodatkowo 80 zł wyniosły dwie wizyty u weterynarza. Jako, że na nasze konto wpłacone zostało w sumie 1300 zł (wpłaty z dn. 17.07 i 31.08), rozliczenie jest zakończone. Osoba, która wzięła Cezara została dokładnie poinformowana o sposobach postępowania z psem. Zaoferowałam jej również, nieodpłatnie, konsultacje w razie jakiś problemów oraz kilka lekcji posłuszeństwa w ramach szkolenia grupowego. Sądząc z przyjaznego zachowania Cezara w stosunku do nowo poznanych osób, radosnej zabawy z bokserką nowej właścicielki oraz chętnego wskoczenia do samochodu - adopcja powinna się udać. [b]Bokser Max[/b] Bokser Max, który przyszedł do nas 03.09.2007 r., na razie nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi. Przyprowadzony na smyczy zachowywał się spokojnie, dawał się głaskać i reagował przyjaźnie na objawy zainteresowania. Wprowadzony na teren hotelu wykazał agresje wobec znajdujących się tam psów. Wpuszczony do kojca wielokrotnie kręcił się łapiąc za własny ogon, wyraźnie denerwując się. Na głos nie reagował, dotknięty zaprzestawał kręcenia i odprężał się. Zachowanie to, wbrew moim obawom, że w nowym miejscu się nasili, zanikło w ciągu doby. W ciągu kilku dni pobytu nie wykazał żadnej agresji do ludzi, a tylko umiarkowany lęk przed nowymi osobami, nie prowadzący jednak do prób gryzienia. Przy czynnościach dla niego nieprzyjemnych, np. zakładanie kagańca, wykazał umiarkowany bierny opór bez najmniejszych oznak ,,stawiania się''. Max wykazuje zdecydowaną agresję do psów każdego rodzaju, w tym suk i bardzo małych szczeniąt. Wypuszczony luzem na obszernym neutralnym terenie zaatakował młodą, łagodną i chętną do zabawy bokserkę wielokrotnie uderzając ją kagańcem. Karcenie głosem nie odniosło skutku, trzeba było odciągnąć do siłą. Agresji nie przeniósł na odciągającą go osobę, a oddaliwszy się od suki - uspokoił się. Innych problemów nie sprawia, do kojca wchodzi dobrowolnie, zachęcony jedzeniem. Max przyszedł do naszego hotelu kaszląc. Kaszel objawia się, gdy pies jest na smyczy lub poszczeka. Okolica podgardla jest zmieniona (wisząca, podrażniona skóra, strupy, wyłysienia). Pies był dzisiaj (06.09.07 r.) u weterynarza i zostało podjęte leczenie. Jest chudy, ale ma dobry apetyt. Nie goni własnego ogona ani nie ma innych natręctw, a to znaczy, że czuje się u nas dostatecznie dobrze i może zostać w hotelu do czasu znalezienia odpowiedniego, nowego opiekuna. Musi to być osoba spokojna, bez małych dzieci. Nie może posiadać innych zwierząt. ,,Gdy Max pobędzie u nas dłużej, będę mogła powiedzieć coś więcej o jego charakterze i ewentualnych problemach''. K. Chudalewska[/QUOTE]..........
  3. Wezmę Cezara i będę obstawiał zakłady który dłużej przeżyje - Cezar czy mój 7-mio letni mieszaniec boksera z buldożkiem francuskim :???: dodam że mieszkam w bloku w dwóch pokojach z kuchnia
  4. dobry dowcip :D
  5. Tak, skradł moje serce. :cool3:
  6. Dziś Cezar miał następną wizytę u weterynarza, dostał zastrzyk przeciwzapalny oraz tabletki które będzie przyjmował przez 5 następnych dni. Jest już wyraźna poprawa, odzyskuje apetyt i humor. Opuchlizna jest już dużo mniejsza.
  7. Czujemy się w obowiązku poinformować że Cezar miał dzisiaj wizytę u weterynarza, ponieważ spuchła mu prawa tylna łapa i dostał wysokiej temperatury. Nie zostało to spowodowane urazem tylko prawdopodobnie ugryzieniem przez owada lub tym podobnym, lekarz też nie jest pewien. Opuchlizna powstała w ciągu doby, wcześniej nie kulał. Cezar dostał antybiotyk, środek przeciwgorączkowy oraz przeciwzapalny. Koszt wizyty to 45 zł. Musieliśmy skorzystać z pomocy innego weterynarza ponieważ nie mogliśmy się skontaktować z naszym znajomym weterynarzem. Dalsze leczenie będzie bezpłatne. Musze też pochwalić Cezara bo pomimo choroby zachował się w czasie podróży i wizyty u weterynarza bardzo dzielnie. Pozwolił się zbadać oraz przyjąć zastrzyki bez żadnych sprzeciwów, co świadczy że jest bardzo zrównoważonym psem. W czasie badania Cezar dokładnie umył moją twarz swoim wielgaśnym jęzorem :laugh2_2:
  8. Na pewno przyszły właściciel powinien poświęcić mu dość dużo czasu na początek tak żeby szybko się przywiązał. Największym problemem jest jego agresja w stosunku do innych psów ale tylko tych które go zaczepiają, inne omija nie szukając zaczepki. Można sobie z tym poradzić bez większych problemów bo Cezar jest dość karnym psem, mnie wystarczy głośniej na niego krzyknąć. Liczę że szybko znajdzie domek bo z dnia na dzień coraz bardziej się do mnie przywiązuje a ja do niego bo jest psem którego sie nie da nie lubić i będzie ciężko mi się z nim rozstać tak jak i z Pele.
  9. Oto nasza ocena Cezara. [quote]Witam. Bokser Cezar już w chwili przybycia do naszego ośrodka wykazywał się prawidłowym charakterem. Osoba która go przywiozła ( nieznana wcześniej Cezarowi ) nie miała doświadczenia w postępowaniu z psami podejrzanymi o agresję. Spuściła psa ze smyczy przed kojcem a gdy ten próbował uciec gwałtownie uchwyciła go za obrożę. Cezar nieco się spłoszył ( przywarował ) ale nie próbował ugryżć. Widziałam kilkakrotnie psy, które w takiej sytuacji ugryzły osobę wcześniej już zaakceptowaną. Taki gwałtowny chwyt w okolicy karku kojarzy się psom z agresją ze strony człowieka. Lękliwe gryzą ze strachu ( w ich mniemaniu w obronie własnej bo nie mogą uciec ). Dominujące uważają to za chęć zdominowania ich przez człowieka - gryzą nie zamierzając ulegać. tak więc już na wstępie Cezar zaprezentował silne nerwy, brak lęku i brak agresji dominacyjnej. Jego zachowanie w ciągu następnych dni obserwacji potwierdziło pierwsze wrażenia. Jest to ważne, gdyż niektóre psy objawiają złe cechy charakteru dopiero po aklimatyzacji. Cezar zaakceptował szybko nowe miejsce. Nie wykazywał agresji przy próbach zabierania jedzenia, był łagodny w stosunku do osoby niepełnosprawnej. Jest miły, wesoły. Chętnie bawi się także z nieznanymi osobami, daje odbierać sobie zabawki, przewracać na grzbiet, itp. Cezar bywa agresywny w stosunku do innych samców, głównie równie napastliwych ( typowe dla bokserów płci męskiej ) Jest to uciążliwe ale niegroźne gdyż daję się skarcić i zniechęcić do takiego zachowania. Wymaga podstawowego szkolenia także dlatego, że przychodzi na wołanie kiedy ma chęć, ciągnie na smyczy itp. Będzie się dobrze szkolił bo jest łasy na smakołyki. Częste zmiany miejsca pobytu i opiekunów spowodowały że będzie potrzebował osoby umiejącej go do siebie przywiązać i mającej czas na szkolenie posłuszeństwa. Kamila Chudalewska [/quote]
  10. Florida- bardzo fajne zdjęcia, już nie mogłem się doczekać żeby zobaczyć na nich swoją nogę ;). Myślę że Kamila lepiej opisze nasze spostrzeżenia, obiecała to zrobić w najbliższym czasie.
  11. I znow zaczynaczie hopanie? A tak fajnie juz odchudziliście ten wątek. Mosii kiedy przyjedziesz do Pele??
×
×
  • Create New...