Jump to content
Dogomania

czikakama

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czikakama

  1. gryf, właśnie tak czytam o tych feromonach. Znalazłam inne forum, gdzie debatowali na ten temat,weszłam też na stronkę o feromonoterapii i powiem ci,że mam trochę mieszane odczucia. Wydaje mi się, że tekie preparaty mogą mieć działanie w nagłych sytuacjach mocno stresujących jak burze,fajerwerki itp, ale może się myle. W większości przypadków, działa to na zachowanie psa,ale głównie gdy ten jest pobudzony, lękliwy,lub ma ADHD jak opisuja to niektórzy właściciele, nigdzie natomiast nie było przykładu czy zmniejsza to w jakimś stopniu agresje. Może warto będzie to wypróbować, ponoć obroże takie dostępne są u weterynarzy. Lepsze to, niż melisa która psa uśpi mi na kilka godzin,bo i z taką propozycją się spotkałam :lookarou: Musze szybko działać, bo dzisiaj rano miał miejsce następny atak :placz: na szczęście tym razem obyło się bez rozlewu krwi
  2. dziecie już jest na tyle duże, że rozumie jak należy traktować zwierzęta i że to jest żywe stworzenie. Jak to się mówi, oberwała rykoszetem, psiaki szczepiły się tuż obok niej, córka się przestraszyła i chciała wskoczyć na łózko.Skończyło się tylko podrapaniu nogi. Ponadto czika zawsze pilnowała, towarzyszyła i opiekowała się córką, była ze mną zanim urodziłam, więc nie wydaje mi się, aby chciała ją w jakiś sposób skrzywdzić. Dziewczyny, nie che być niewdzięczna, ale proszę nie dogryzajcie sobie, kto jakie ma hobby jak je wykonuje,co robi i w jaki sposób bo wszak nie o to tutaj chodzi :kiss_2:
  3. oddanie to ostateczność, i uwierz mi,że wcale nie chce tego robić. I gdyby nie to, że w domu jest dziecko to ten pomysł wcale nie przyszedł by mi do głowy. Ale moja mała, już niestety raz oberwała w czasie psiej kłótni, na szczęście lekko, i zaczynam się obawiać, choć bezpodstawnie,że ta agresja mogłaby się przenieść również na nią.
  4. TO NIE KAMA ATAKUJE. wybaczcie duże litery,ale jakoś się zatraciłyśmy w temacie. Całym agresorem,jest Czika. To ona atakuje kame, nie na odwrót. Tulone są obie z taką samą częstotliwością. Też nie jest tak,że jej pobłażam.tylko dlatego że miała wypadek. Traktuje ją tak samo jak przed operacją,prócz tego że znosze ją po schodach,bo już kilka razy z nich spadła. Elaja, tak jak piszesz, słabsze czy chore osobniki często stają się ofiarami ataków ze strony swoich zdrowych pobratymców. Jednak nigdy nie spotkałam się z odwrotną sytuacją, kiedy to chory osobnik atakuje zdrowe zwierze.
  5. TO NIE KAMA ATAKUJE. wybaczcie duże litery,ale jakoś się zatraciłyśmy w temacie. Całym agresorem,jest Czika. To ona atakuje kame, nie na odwrót. Tulone są obie z taką samą częstotliwością. Elaja, tak jak piszesz, słabsze czy chore osobniki często stają się ofiarami ataków ze strony swoich zdrowych pobratymców. Jednak nigdy nie spotkałam się z odwrotną sytuacją, kiedy to chory osobnik atakuje zdrowe zwierze.
  6. Dziękuje za odpowiedz. Odseparowanie ich od siebie niestety nie wchodzi w gre. Raz już próbowałam i skończyło się to atakiem Cziki. Aby trochę naświetlić jej zachowanie opisze jeszcze, w jakich sytuacjach dochodzi do przejawów "niezadowolenia". 1) Każdy powrót ze spaceru(zaznacze,że czika wchodzi pierwsza do mieszkania) kończy się podszczypywaniem i podgryzaniem,a niekiedy nie chce ona wpuścić drugiego psiaka do mieszkania. 2) Czika jest typem "przytulanki", tzn lubi się przytulać, wskakuje na kolana bądź na ręce. Odstawiana na podłogę po zakończonym tuleniu, od razu leci z zębami do kamy, mimo iż ta jest w drugiej części mieszkania. 3) kiedy przygotowuje coś w kuchni i psiaki są w pobliżu czekając na jakieś smaczne kąski (czika dostaje pierwsza) po skończonym jedzeniu znowu warczy i rzuca się na kame. Zaznaczę tylko,że nigdy nie jest tak, aby tylko kama coś dostała. Zawsze dziele po równo, a niekiedy nawet czika dostaje troszke więcej smakołyków. 4) wystarczy tylko, że od niechcenia pogłaszcze kame,bo przykładowo mam ją pod ręką, a czika to zobaczy, od razu rzuca się z obłędem w oczach. przypadków jest wiele, wiele więcj,ale teraz juz nic mi sie nie przypomina. Kocham moje psiaki tak samo, ale jeżeli sytuacja się nie poprawi, to niestety będę musiała znaleść dla cziki nowy dom, w którym nie ma drugiego psiaka. Nie pomyślcie,że chce się pozbyć "kaleki" z domu, ale Kama nie nadaje się do adopcji. Jest bardzo bojaźliwa i nieufna do innych ludzi,nawet do mojej siostry,którą widuje codziennie.
  7. witajcie, mam nadzieję,że nie dubluje tematu,ale już nie wiem co robić. Mam dwa psiaki(obie sunie) jedna Czika,lat około 9 druga Kama lat około 5. Odkąd tylko pamiętam, jak w domu pojawiła się Kama była ona delikatnie dominowana przez Czike. Lekkie podgryzania czy powarkiwania były oznaką dominacji tej starszej, wszak to ona była pierwsza w domu. Wówczas po konsultacjach z wetkami poinformowali mnie,że jest to zachowanie jak najbardziej normalne i aby nie interweniować,aż same ustalą miedzy sobą hierahie,wtedy wszystko powinno wrócić do normy. I tak było, psiaki się polubiły,ustaliły między sobą panujące zasady, oraz to,która "rządzi" w domu. Niestety w styczniu tego roku,moja czika wpadła pod samochód i w skutek tego wypadku trzeba było amputować jej tylną łape. Od tego momentu zaczęło się piekło. Czika stała sie bardzo agresywna wobec kamy, rzuca się na nią bez żadnego powodu, a co gorsze, rzuca się aby zabić. Kilkakrotnie taki atak skończył się na wizycie u weta i szyciu biednej kamy,bo miał poszarpane gardło. Błagam Was pomóżcie,bo nie wiem co robić,a boje się, że któregoś razu zakończy się to tragedią. Zaznacze tylko,że ta agresja która narosła w czice, skierowana jest TYLKO do mojego psa. Na spacerach grzecznie bawi się z innymi psami nie przejawia oznak dominacji ani agresji. POMOCY
×
×
  • Create New...