Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. To mocno trzymam kciuki i za Sabcię i za Ciebie. Będzie dobrze - nie ma innej opcji :)
  2. Dobrze, że tacy są na Świecie :). Dzisiaj jest jarmarczna środa :(. Mam nadzieję, że nic nie wyjdzie na mnie z krzaków........
  3. Kasiu, nie przepraszaj :). Co Twojemu(któremu?) psu jest? A do Murki jeszcze nie dzwoniłam i nie rozmawiałam o fb, więc - spokojnie :)
  4. Cieszę się, że to już po wietrzeniu i o ile pamiętam, od wtorku grzanie rusza pełną parą (gazową) :)
  5. Trafiłam i do kotków :). Moja Pani Krysia, ma teraz u siebie 6 kociaków do oddania w dobre ręce. W czwartek, idę je fotografować i udziergam im ogłoszenia na OLX. Może chociaż połowa z nich, znajdzie domy? Życzę dobrych domków dla Waszych podopiecznych :)
  6. Wyróżniłam Aresowi ogłoszenie na Rzeszów na kolejny miesiąc. Pokazuj się nadal Aresku, na pierwszych stronach ;)
  7. Co u Bezika?
  8. Już w domu, czy jeszcze w Stolicy?
  9. Nutusia pisze wspaniałe teksty. Takie, które łapią za serce :). Przyłączam się do prośby Florentyny :)
  10. Mazowszanko, pewnie tak :(. Florentyno, gdybyś poznała, to byś jeszcze bardziej polubiła :). Młody, wysoki, przystojny brunet i naprawdę, z sercem dla zwierząt :)
  11. Misiek cudny, ale "mój " Doktór - jeszcze bardziej :) . Dzwoniłam do Niego, pytając co z naszym Miśkiem? Gdzie jest teraz?. Doktór roześmiał się i powiedział, że otworzono nowy, Tymczasowy Gminny Punkt Przetrzymań u Niego, na działce, no bo przecież psa na ulicę nie wyrzuci, a w gabinecie - też samego nie zostawi :). Miasto przywiozło Miśkowi budę i karmę, a Pan Doktór, będzie kontynuował jego leczenie(antybiotyki). No, czy nie wspaniały człowiek z tego "mojego" Doktora ? Póki co, Właściciel się nie ujawnił........
  12. To popatrzę i popytam Murkę, co Ona o tym sądzi. Dzięki :)
  13. Dzięki za podpowiedź :) , ale po pierwsze, nie wiem, jak to się robi :( (ja mało fejsbukowa jestem), a po drugie, jest to raczej pies zewnętrzny, a nie wiem, czy takich zewnętrznych psów szukają na psygarnij? No i (po trzecie) kontakt na Murkę (jak? telefon?), bo to Ona teraz najwięcej wie o tym, jaki jest Ares i który Ludź i Dom mu pasują i vice versa :).
  14. Wspaniałe jesteście, Dziewczyny. Tyle tych biedactw w tych Radysach :(.
  15. Dawno tu nie pisałam, ale dzisiaj - muszę. Szłam po receptę do lekarza rodzinnego i nagle spod budynku KRUS-u na drogę mi wyszedł poraniony i zakrwawiony pies. Co było robić :(. Psa na smycz (z chustki na szyję) i dzwonię do Urzędu Miasta. Za chwilę, przyjechał "mój" Pan Doktór(bo to On ma podpisaną umowę z Miastem), psa wsadzamy do auta i jedziemy do Przychodni. Pies jest powypadkowy, ale mega przyjazny. Główne krwawienie, to z praktycznie amputowanego w całości pazura z opuszką na tylnej łapie. Prócz tego, z głębokich otarć - też na tylnych łapach. Ja miałam całe spodnie we krwi, bo jechał na moich kolanach (spodnie moczą się teraz w wannie w zimnej wodzie), Pan Doktór - zakrwawiony samochód. Misiek("robocze" imię wszystkich psów makowskich :)) dostał narkozę, ma zszytą łapę i opatrzone poranienia, otrzymał antybiotyki i jest ogłaszany na fb i na stronach miasta. https://www.facebook.com/ummakowmazowiecki Szukamy właściciela i gdyby psy były czipowane, to nie było by z tym problemu, a tak to liczymy tylko na miłość P.T. Właściciela do psa. Jak się nie odezwie właściciel Miśka, to pies albo znajdzie azyl w Tymczasowym Gminnym Punkcie Przetrzymań(ale tam, komplet :( ), albo - pojedzie do Schroniska w Kruszewie - na szczęście, już nie do Radys :). Będę "trzymać rękę na pulsie" W załączeniu, Misiek sfotografowany moim telefonem już w Przychodni - w narkozie, ale już po udzieleniu pomocy medycznej. Pies jest super przyjazny łagodny, pomimo cierpienia, ani razu nie próbował mnie ani Doktora użreć i grzecznie czekał ze mną na przyjazd "pomocy medycznej", pomimo , że łapy bolały i krew się lała......
  16. Kochane Dziewczyny jesteście :). Wszystkie razem i Każda osobno :)
  17. Chyba Los o tym wie, bo pomimo tego, że Lerka ma cały czas ogłoszenie na Warszawę (wyróżnione, a jakże), to telefony nie dzwonią, a jak już, to nic z nich nie wynika :) i funkcjonuje to trochę na zasadzie i wilk syty i owca cała ;). Lerka. zdecydowanie nie lubi spacerów w deszczu - wyraźnie cierpi, chodząc po mokrym. O dziwo, kudłata i szybko namakająca Bliss, ma z tym o wiele mniejszy problem. Po wczorajszym pogodnym dniu(pierwszym od jakiegoś czasu), dzisiaj od rana pada i znowu wspólnego długiego psiego spaceru nie będzie :(.
  18. Przedłużyłam dzisiaj Aresowi wyróżnienie na Lublin, na kolejny miesiąc. Za dwa dni, ponowię wyróżnienie na Rzeszów. Na Kielce i Sandomierz, jeszcze są wyróżnione do połowy listopada. Zdjęcia ładne, ale może się opatrzyły? Jak dostanę nowe od Murki, to podmienię, tylko teraz pewnie pogoda niezdjęciowa :(. Póki co, pokazuj się piesku, tak jak jest i szukaj najlepszego domku :)
  19. Kochana jesteś Mazowszanko i już kilkakrotnie pomogłaś swoimi bazarkami i Bezdomniakom Makowskim i Aresowi. Podobnie i MarysiaO, a teraz i Ona i Nutusia . Nie jest źle, chociaż wsparcie, mile widziane :) .
  20. No, to Ty malagosie, już jedną nogą w domku jesteś :)
  21. Boba budowniczego poznałam dzięki wnukowi ;). Irenasie, pozostaje Ci tylko rozgrzewać się od środka - herbata z prądem i te klimaty ;)
  22. No, to Ci się udało, malagosku :D. Z tą pogodą i w ogóle ;)
  23. No, jak przywiózł szczeniaczka........ to nadal ogłaszamy Aresa. Widać, tak miało być. To nie było jeszcze jego przeznaczenie :).
  24. Ja też nie zawodowiec :D. Po prostu, jak się widzi psa(człowiek jest wyższy, więc zobaczy pierwszy), należy do swojego, idącego na smyczy psiaka gadać, cmokać i...zanęcać, oraz karmić przysmakami - raz za razem, aż do wyminięcia obcego. Łakomczuch, zajmie się jedzeniem i "obcego" zignoruje. Na początku, lepiej też "obcego" omijać łukiem, niż iść "na czołowe zderzenie" W rezultacie, nasz pies, zacznie kojarzyc takie spotkania z przyjemnością (mówią do mnie i mnie karmią przysmakami )
×
×
  • Create New...