Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Może być dwa w jednym :)
  2. Nie łysa, ale - sopran, a ja wolę alt ;) Miałam na OLX zapytanie @ o Lerkę z......... Katowic. Brzmiało sensownie, ale to zbyt daleko.
  3. Z tymi bakteriami, to potwierdzam :). To Szambex, Septifos itp - kupisz na rynku, lub na Gdańskiej w Różanie. Też tak robimy i my i sąsiadka działkowa. Saszetkę wsypuje się do WC i....spuszcza wodę.
  4. Rozmawiałam dzisiaj z Nutusią. Lilunia nigdy takich numerów nie robiła, dopiero teraz. Nie podoba się jej zmienione miejsce odosobnienia i tyle :(.
  5. Najbardziej mi się podoba, jak zaczyna śpiewać - czyli wyć ;). Ona, w przeciwieństwie do Bliss, jest uzdolniona wokalnie i oprócz szczekania(jako ostrzeżenie), warczenia( w zabawie), popiskiwania(tak sobie chodzę po domku i nucę pitu pitu ), czasami siedząc na fotelu, zaczyna wyć. Cienko i melodyjnie. No cóż, jest przecież małym ptaszkiem(nomen, omen ;))
  6. On jest +/- wielkości Aresa, czyli - średniak - tak z 18kg. Póki co, jest jeszcze szansa, że zaginiony właściciel się odnajdzie. Pies jest ogłaszany na fb na 4 portalach związanych z Makowem. Trzeba czekać te min. 14 dni (zgodnie z prawem) i dopiero ogłaszać psa do adopcji. Teraz i tak musi najpierw wyzdrowieć. Jeżeli pójdzie do Punktu Przetrzymań, to będzie ogłaszany adopcyjnie i przez Miasto i na OLX
  7. Kociaków już jest 7, a focenie przesunięte na piątek. Za ofertę ogłoszeniową - dziękuję :). Może na Ciechanów i Pułtusk, bo my obie niezmotoryzowane, a to - najbliżej.....
  8. Zgodnie z zasadą, że pies szczęśliwy, to pies brudny, pomimo niesprzyjającej aury poszłyśmy na spacer na mokre łąki i błotniste ścierniska. Było super, bo akurat nie padało, no i żadnych bezdomniaków nie spotkałyśmy. Dziewczyny latały jak .....spuszczone ze smyczy ;) , goniąc gawrony i tropiąc polne myszy i urządzając własne walki psów. Oczywiście, ubłociły się - ja pomimo wysokich kaloszy - też. W dodatku w drodze powrotnej, Lerka zjadła jakiegoś fuja(oby noc minęła spokojnie ;)) i jeszcze po pachy nim prześmiardła. I tu widać "lepszość", małego, gładkowłosego psa. Po powrocie, bez problemu została wstawiona do wanny, umyta i wytarta. Z Bliss takie numery, nie są łatwe......Co ciekawe, Lerka nie protestowała przeciwko całej operacji. Była grzeczna i spokojna - w dodatku nie spanikowana. Wręcz na luzie ;)
  9. Póki co, czekamy, bo może odezwie się właściciel - ale czarno to widzę :(. Jak łapa będzie zagojona, to spróbuję z nim spaceru na smyczy, ale może(oby) wróci wcześniej do siebie......
  10. Nutusiu, tu nie ma nic do podziwiania. Podziwiać będziemy (wspólnie) dopiero wówczas, kiedy Aresowi trafi się dom w tym stylu ;)
  11. No popatrz :( taka słodka, domowa boksia.......
  12. Zabudować nie można, ale zamaskować - czemu nie ;)?. Albo wręcz przeciwnie - eksponować, bo teraz ponoc moda na wnetrza industrialne. Dziunia, ogarnij się i nie przeciekaj - zwłaszcza do łóżka Pańci :)
  13. Dowiedziałam się od mojej Pani Krysi, że w tym przypadku "działka", oznacza ogrodzony teren dookoła lecznicy. Krysia była u Doktora ze swoimi kotami i widziała Miśka. Teren duży, a Miasto wygrodziło tam spory boks. Jak pisałam, Misiek dostał też karmę i budę i ma pomoc medyczną na miejscu ;). No to dzisiaj poszłam i ja. Misiek w lepszej formie (zdrowotnej), ale widać, że tęskni do ludzi. To domowy pies - zadbany i czysty. Niestety, nikt jak dotąd go nie szuka. Chłopak ucieszył się z mojej wizyty, zjadł przyniesioną kiełbasę i bardzo płakał, jak został sam.....
  14. No, to będę sprawdzać :)
  15. O, matko :(. Wcale się nie dziwie Twojej wściekłości :(. Pan Bóg ustrzegł, że taka psuja mi się nie trafiła, no, ale ja mam maleńki przerób tymczasów ;), a u Was działa prawo wielkich liczb.......Czy to Imcia? czy osobista - Kreska?
  16. Kasia podrzuciła instrukcję do psygarnij, wiec jak umiałam, tak napisałam i wysłałam "anons" Aresa - załączając foty, oczywiście i podając kontakt do Murki. Jak umieszczą(informują @ o umieszczeniu ogłoszenia?), to podrzucę linka.
  17. Irenasie, a co z posikiwaniem się Dziuni? Nic nie piszesz, czyli rozumiem, że jej przeszło :)
  18. Mnie się wydaje, że największym obecnie problemem, nie będzie "anegdotyczna" obecność/brak pościeli, ale konieczność przepracowania z psem nabytych w DS niepożądanych zachowań - np lęku separacyjnego, rzucania się na inne psy itp. Chyba, że powrót do papryczkowa, będzie dla Bezika takim "resetem", ale żeby o tym gdybać, to ja za cienki Bolek jestem z psiej psychiki :(
  19. Dziękuję, Murko :). Jak Kejciu mi podrzuci instrukcję, to poczytam i spróbuję umieścić tam Aresa, jako "psa dla aktywnych", lub "do domu z ogrodem", bo w bloku, czekającego samotnie na właściciela 10 godzin, to go sobie nie wyobrażam.
  20. Ale Wam się trafił dziurkacz :(. Takim dziurkaczem, był Szarutek, ale on był jeszcze szczeniakiem. Dziurkował w nocy(na szczęście, głównie swoje posłanko) i w dodatku, wszystko co wygryzł, to zjadał. Przymuszana kanapowo Helcia, jest rozkoszna :)
  21. O, a mnie się wydawało, że to o poprzednią sobotę chodziło :)
×
×
  • Create New...