Oj, warto, warto.... Muszę tylko odnowić zapas chusteczek, bo zużyłam wszystkie. Łaska Boska, ze czytałam po nocach, bo nikt z tzw. normalnych nie zrozumie, że można na przemian śmiać się i płakać przed monitorem!
Będę wracać do tego wątku na pewno, tak jak wracam do kilku ulubionych historii na dogo.