Wieści z DT:
[FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman]Burka jest kochaną niekłopotliwą suczką, Potrafi pilnować swojego terenu i szczekać kiedy coś ją niepokoi,( nie przesadza jednak z używaniem głosu) ale kiedy ktoś do nas przychodzi i my wpuszczamy gości to Burka usuwa się w cień. Obserwuje z daleka. Jest nieufna do obcych, nie podejdzie i nie da się pogłaskać . Co do swoich ludzi to Burka jest wielką pieszczochą, ale widać że ciągle jeszcze walczy ze strachem. Biegając luzem po podwórku, ma wielki dylemat ponieważ z jednej strony chce podejść do człowieka i być pogłaskaną z drugiej strony boi się jakiegoś podstępu . Wydaje jej się podejrzane kiedy ją imiennie wołamy tylko ją a nie pozostałe psy, i wtedy merda ogonem prawie kładzie się na ziemi, wije się z radości ale boi się podejść. Natomiast kiedy nie zwraca się na nią specjalnej uwagi to potrafi ocierać się o nasze nogi, biec przy nodze w radosnych podskokach odprowadzając ludzi od furtki do domu. Na spacerze pilnuje się i pierwsza wraca do domu. Na czas mrozów zaprosiłam Burkę na noce do domu do chłodnego przedsionka i tak jej się spodobało, że już nie chciała wracać wieczorem do zagrody przed oknami, tylko czekała na odpowiedni moment i wślizgiwała się do domu. Tam zaszywała się w kąciku i można by jej nie zauważyć gdyby nie merdała na każdy widok człowieka głośno waląc ogonem w podłogę. Burka nie lubi być zamykana na dłużej niż tylko na noc. Potem drapie w drzwi i domaga się wyjścia. Nie załatwia się w domu, a zamknięta w kojcu bez możliwości wyjścia sprząta po sobie. Zagarnia nieczystości nosem na jedno miejsce i zakopuje też nosem. Pierwszy raz widzę coś takiego i już z tego względu Burka jest niezwykła !!! Chociaż niepozorna z wyglądu (ma też krótszą dolną szczękę więc górne zęby czasami śmiesznie jej wystają) to ma wielkie serce! Kocha psy i koty ze swego podwórka, a nawet te tymczasowe. Nie popada w konflikty , chyba że dotyczy to wychowania rozbrykanego szczeniaka , wtedy skutecznie karci delikwenta nie czyniąc mu żadnej szkody. Burka po prostu wie jak się wychowuje dzieci. Szkoda że w schronisku zabrali i zamordowali jej maleństwa. Dobrze by było gdyby ktoś pokochał niepozorną Burusię i dał jej domek i jedzonko i pomógł zapomnieć co kiedyś przeszła !!![/FONT]
[/FONT]