Witam, ja pochodze z Zawiercia a moja akicia z pewnej wioski za Lublińcem. Na psiaka tej rasy "chorowalem" już od dawna. Poczatkowo miałem zamiar sprawić sobie haszczaka albo malamuta, ale po głebszym przestudiowaniu internetu w celu poznania tych ras stwierdzilem ze nie jest to pies dla mnie. Poszukiwałem psa który bylby przyjacielem rodziny i stróżem domu. Przypadkiem znalazlem w sieci foto jakiegoś psa od razu mi sie spodobał - była to własnie akita. Późnije zaczałem szukać informacji o tej rasie i stwierdziłem ze to jest pies którego szukam.
Teraz moze o moim Toshiro troszke opowiem, niestety nie posiada on rodowodu na to mnie nie było stać a na dofinansowanie ze strony rodziców nie miałem co liczyć, wogóle patrzyli krzywo :crazyeye: jak im powiedziałem ze za psa chce dać wiecej niż dwócyfrową sume... Pozostalo wiec znaleźć hodowce który zechce mi sprzedać szczenie bez rodowodu az pewnego dnia znajomy mi dał maila do pewnej osoby która zajmuje sie hodowlą akitek i która ma własnie szczeniaki które nie mogą mieć rodowodu (dokładnie to nie wiem jak to jest z tymi rodowodami - rodzice Toshiry mają rodowody). Długo sie nie zastanawiałem napisałem tam dostałem kilka fotek, umówilem sie na wizyte. I tym sposobem od kilku godzin jestem szczesliwym posiadaczek Akity :)