Jump to content
Dogomania

hariri

Members
  • Posts

    14
  • Joined

  • Last visited

hariri's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Moi Drodzy, Piesek jest od kilku tygodni u Pani Halinki (moja księgowa). Pani Halina ma już dwa duże psy i nie może sobie pozwolić na trzeciego. Pani Halina to prawdziwa "dogomaniaczka" więc nie ma mowy o jakimś granicznym terminie ale zależy nam na znalezieniu nowego domu tak szybko jak to możliwe. W związku z tym iż mieszka blisko trasy na Gdańsk przybłędy trafiają się niestety dość regularnie. Ważna informacja: pies nie wymaga już żadnego leczenia! Z jego zachowania można wywnioskować, że mieszkał w domu a nie na podwórku. Zostawiony w garażu na kilka godzin zachowuje się spokojnie, niczego nie niszczy, grzecznie czeka na tymczasową właścicielkę. Liczę na pomoc w znalezieniu nowego właściciela. Ze swojej strony dorzucam worek karmy! Trzymam kciuki! Rafał
  2. Chodzi o propower. Ja kupuję ją po 150 więc chyba tak bardzo nie przepłacam. dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam
  3. Nistety Szejk jak wiele owczarków ma problemy z układem pokarowym.Dlatego, za namową Pani dr Labudy z SGGW, postanowiliśmy go karmić specjalną karmą dla owczarków.Na początku dostawał Royal Canin, który zmieniliśmy na ProFormance(jagnięcina, bez zbóż).Ta karma pozwala nam uniknąc rozwolnienia, które w jego przypadku staje się problemem ( nie robi kupy jak inne psy tylko wylatuje mu ona raczej poza jego kontrolą). ProFormance to nadal droga karma a szejk ma potężny apetyt. Pozdrawiam
  4. Przepraszam wszystkich za małą aktwność na forum.Szejk od wczoraj jest w nowym domu na warszawskim Zaciszu!!!!!Ma do dyspozycji spory ogród.Jego właściciele zakochali się w nim od pierwszego wejrzenia.W domu jest niepełnosprawna 11-letnia dziewczynka.Szejk uwielbia być przez nią czesanym.Poza tym od razu zaczął pilnować terenu, biega z patykami, obszczekuje psy sąsiadów.Istna sielanka!Choć jak go wiozłem to zsiusiał się i skuptał w aucie więc obawiałem się czy na pewno zrobi dobre wrażenie.Jak odjechaliśmy stał przy furtce tylko około pięciu minut.Potem zajął się trzonkiem od łopaty.Jego nowym Państwu raczej się nie przelewa więc zawiozę im dziś zapas karmy dla niego. Ostatnie dni były bardzo nerwowe.Niechciałbym abyśmy tak jednoznacznie oceniali Pana Marcina, u którego Szejk mieszkał.Oczywiście wszyscy liczyliśmy że będzie to jego stały dom, jednak okazało się że Pan Marcin całą swą miłośc przelewa na swą bernardynkę Sarę a Szejkowi tylko użycza ogródka.No i nagle Sara zachorowała.Kilka dni nie wstawała, dostawała kroplówki.Zdiagnozowano bakteryjne zapalenie układu pokarmowego.Pani weterynarz zasugerowała, że może to mieć związek z Szejkiem.No i wtedy Pan Marcin widząc zagrożenie dla zdrowia jego kochanej suczki ( zresztą uratowanej przez niego rok temu-zabrał ją od ludzi u których była głodzona-ważyła tylko 30 kg i biegała na 4 metrowym łańcuchu!) wykonał słynny telefon (proszę go zabrać, natychmiast). Dlatego też staram się zrozumieć jego nerwową reakcję i postawienie sprawy na ostrzu noża.Choć trudno..... Od początku lutego, kiedy zająłem się Szejkiem, wystarczyło czasu bym go naprawdę pokochał.To naprawdę fantastyczny i śliczny piesek.Dziś rano wstałem i zdałem sobie sprawę, że moge jeszcze pospać.Dziś rano nie będzie spacerku z Szejkiem.No cóż, jak to się teraz mówi "panie Prezesie melduję wykonanie zadania" Viktoria dzięki za wszystko.Obiecuję że zajmę się teraz sprawą o której rozmiawialiśmy na spotkaniu.
  5. Szejk całymi dniami wyleguje się na słoneczku.W weekend powienienem już znaleźć czas by wybrać się z nim do SGGW na małą kontrolę.Z Sarą żyją w dobrej komitywie.Robią wrażenie szczęśliwych, więc i ja się cieszę.Pozdrawiam wszystkich!!!
  6. Szejk regularnie sika!!!Jest bardzo wesoły codziennie na kilka godzin wypuszczany jest do Sary.Przepraszam za małą aktwność na tym forum.Wiem że wiele osób czeka na informacje o naszym przystojniaku.To wszystko przez notoryczny brak czasu.same wizyty u Szejka zajmują mi ze 2 godziny dziennie a niestety mam dosyć sporo obowiązków( moja suczka dobermanka Gaja, praca, pisanie magisterki, no i do tego przygotowania do ślubu...).Dzięki Shantara za pomoc.Jak było wczoraj na spacerku?Dotaliście do parku?Czy tę nową smycz też próbuje podgryzać?Ze mną na spacerze zachowuje się dosyc grzecznie.Oczywiście do czasu kiedy w poblizu nie pojawią się jakieś małe pieski....No i żarłok z niego straszny.Pozdro
  7. Nie cewnikuję go.Nachylam się nad nim i udaję że zakładam cewnik i szejk zaczyna posikiwać.Nie robi tego jak wszystkie psy.On po prostu sobie idzie i nagle zaczyna sikać.Puszcza kilka silnych strumyczków nie zatrzymujac się.Oby tak dalej!
  8. Szejk od wcczoraj sika samodzielnie.To chyba skutek leków sprowadzonych z Niemiec.Dziś zrobiliśmy psom zagrodę w części ogrodu w której będą przebywać do 17.po 17 bedą spuszczane do ogrodu.niestety jest to konieczne ze względu na biura mieszczące się na parterze.Znow zapomnialem wziąc aparatu.Przepraszam wszystkich.Postaram się nie zapomnieć jutro rano.
  9. Szejk cały czas ma biegunkę.Choć już chyba nie tak intensywną.Poza tym jest w doskonałym nastroju.Na spacerze interesuje go waszystko, szczegolnie to, co nadaje się do zjedzenia. A nadaje się folia aluminiowa, torebki foliowe, nie mówiąc o wszelkiego rodzaju resztkach jedzenia. Strasznie płakał jak wychodziłem.Znów nie dostał jedzonka.Ale wieczorem dam już troszkę suchego pokarmu.
  10. Przepraszam wszystkich za brak fotek.Troszkę byłem zaganiany i zapomniałem.Dziś się poprawię.Szejk niestety ma biegunkę.W związku z tym, że robi kupę gdzie popadnie, rano robiłem czyszczenie budy.Po południu zrobię mu małą kąpiel.Z sikaniem bez zmian.Niestety.Nawet przez cewnik dziś niewielu mu poleciało.Ale to pewnie przez biegunkę.Pozdrawiam
  11. Nie mam nic przeciwko fotkom.Zrobiłem mu kilka telefonem ale są marnej jakości.Jutro w dzien pójdę do Szejka z aparatem wiec po południu coś przeslę.Śmigam do niego na wieczorne posikiwanko....Pa
  12. Szejk dziś w dzien wylegiwał się na słoneczku.Widziałem ślady posikiwania na sniegu.Z Sarą jest wszystko ok do momentu kiedy nie pojawia się jedzonko.Wtedy stają się zasdrosne i zaczynają pokazywac kto tu jest ważniejszy.Szejk zwykle ucieka ale po chwili wraca do niej i podgryza ją za szyję.Zaakceptował też swoją budę.Mam nadzieję że wszystko będzie ok.
  13. UFFFF! No to chyba wszystko sie udało.Właśnie wróciliśmy ze spaceru.Sara chyba zaakceptowała nowego sublokatora.Co prawda od czasu do czasu pokaże mu kto tu jest "kierowniczka".Wtedy szejk ucieka ale po chwili wraca i jakby nigdy nic się nie stało podgryza jej łapy i szyję.Piją wodę z jednej miski.Słodki widok!Szejk na razie nie wchodzi do nowej budy ale miejmy nadzieję że mu odmieni....
  14. Jutro zabieram szejka do jego nowego domu.Czeka na niego piękna buda i bernardynka Sara.Mam nadzieję że się polubią.No i przy takiej damie to na pewno szybko wyzdrowieje!!!
×
×
  • Create New...