Witam wszystkich jestem tu nowy więc prosze o tolerancję:p .Od 3 lat jesteśmy posiadaczem Owczarka Niemieckiego Długowłosego ma 3 lata od jakiegoś czasu pies dostawał ataki [chyba] padaczki , które nie trwały zbyt długo ok 30 sekund ,ślinił się,wystąpiło kłapanie pyskiem,dyszenie,odpływał na chwile, po ataku wstawał otrzepywał się i zachowywał się jak by się nic nie stało owszem był trochę zaniepokojony i wystraszony i zmęczony.Było chwile spokoju za 1,5 mca dostał znów atak identyczny jak poprzedni,niezwłocznie udaliśmy sie do wet usłyszeliśmy by jeszcze poczekać i tak zrobiliśmy lecz niestety ....... Tydzień temu dostał 4 ataki w sobotę 2 i niedziele około 21 2 oczywiście trwały do 30 sekund bez wydzielania moczu i kału,niezwłocznie udaliśmy się do wet psiak dostał jednorazowo relanium w zastrzyku na uspokojenie i luminal w dawce 100 mg rano i wieczór waży 42 kg zażywa go tydzień juz . Mina tydz i brak atak, jest prawie ok ... prawie bo; popiskuje co jakiś czas,chodzi tak bez celu,wszystko wącha,tylne łapy troszkę nie nadążają przy przeszkodzie jaką jest próg domu, chce do domu i być w towarzystwie ludzi,wyje w kojcu dodam że ma apetyt i to nie mały wszystkie potrzeby fizjologiczne załatwia bez zastrzeżeń
Proszę o jakąś poradę informację czy takie zachowanie jest normalne przy luminalu. Dodam jeszcze ze jako szczeniak miał ''przechodzone zapalenie kości '' dostał kilka sterydów i leków przeciw bólowych i przeszło mu , ogólnie trochę był nad pobudliwy mimo spacerów i wolności na co dzień i cała noc gonił ogon był cały czas ''podniecony,rozkojarzony z śurakiem na wierzchu :roll: ''pisze był bo po luminalu stał się inny spokojniejszy mniej podniecony i tu pytanie czy kastracja może w tym wszystkim pomóc w tych atakach i tej nad pobudliwości czy po kastracji można pomału odstawić luminal . Z góry dziękuję za pomoc.