Ja przepraszam bardzo, ale ludzie to są jacys nienormalni.. Wszystkim wkoło opowiadam o Wiktorze i paru innych cudnych faflunach, jak potrzebują miłości, opieki, itp itd, ale ludzie tylko pokiwają głową i patrzą się na mnie jak na odkorowaną... No bo po co sobie brać psa, jak to tylko kolejny problem, prawda ?
Dzisiaj dokarmiałam u siebie na wsi malutką sunię, to miałam wrażenie, że sąsiedzi z okien piorunami we mnie będą walić.. Jakieś chore to wszystko. Sorry, że tak się wyżalam, publicznie, ale moja rodzina ma już dosyć tych tekstów, a tutaj przynajmniej ktoś mnie zrozumie..
We środę kolejna porcja plakacików będzie porozwieszana. Co z hotelem ? Maj się zaraz kończy. Jest jakaś kasa chociaż na początek czerwca ? A może ktoś zadzwonił z ogłoszeń w piątkowej GW ?