Cześć! Mam problem z moim 5-cio miesięcznym sznaucerkiem. Jest ona (właściwie to suczka) bardzo energiczna, skora do zabawy i chętnie uczy się (ostatnio siad, zostań i jesteśmy w trakcie bierz go;)). Zapytam jeszcze-czy to nie za wcześnie?
Ale, przejdę do sedna. Wszystko byłoby świetnie, gdyby nie gryzienie. Wychodzenie do ogrodu, sadku czy chociazby wyrzucić śmieci wiąże się z gryzieniem po nogach (zawsze z tyły) a podczas, gdy chę ją pogłaskać-po rękach. Gdy dostaje nagrodę po komendzie siad (dla przykładu) nie wykazuje takiego zachowania. Trochę mi się to nie podoba.
Czy to jest normalne? Ostatniej zimy straciłem psa, aż tak się do niego przywiązałem, że nie pamiętam, że się tak zachowywał za szczeniaka? Była to ta sama rasa.
Z góry dziękuję za porady, pozdrawiam wszystkich właścicieli!
Zapomniałbym o najważniejszym. Czytałem już multum tematów odnoście gryzienia właściciela/i
Sposoby z odizolowaniem, zaprzestaniem zabaw kończą się na pogryzionych nogach. Sunia była zabrana z hodowli w wieku 9 tyg.