o widzę, że ciotka doddy o wieeelkim sercu zdążyła już wstawic fotki.
ponieważ już wczoraj ustaliłyśmu, że rzygała Evita a nie ciotka to nie rozumiem za co tu przepraszac... polecam się na przyszlośc.
a Evita mam nadzieję dojdzie u Was do siebie i wyzdrowieje i mocno trzymam za to kciuki :kciuki:. najważniejsze że wyrwała się ze schronu i że przygarnęłyście bidulkę do siebie :loveu:. pozdrawiam. paulina