Pafka
Members-
Posts
81 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pafka
-
Uhahahaha...!Śmierdzie okropnie ale chyba przez to lepiej jej smakuje :)
-
Uhahahaha..... Jak wczoraj wróciłem z pracy a moja dziewczyna wcześniej rozpakowała te pyszności na kolacje dla Lami to w całym domu unosiła się dziwna i tajemnicza woń.
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Axel$- jeśli chodzi wyłącznie o walory smakowe to ja zauważyłem, że co bardziej śmierdzi to pies będzie jadł nawet przez sen. Powinni jakieś smrodliwe substancje do proszków dodawać to psy by się zajadały i niebyło by problemów z podawaniem. Moja sunia to dziś przy worku z nową karmą śpi. Nie wiem, co się z tym psem dzieje :D[/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Ayshe- dzięki za wskazówki, co do karmy! Wcina ją na potęgę przy poprzedniej troszkę wybrzydzała. Tylko w całym domu wali mi jak w centrali rybnej :D Udo zaleczone a teraz walczę z uszami. Niestety zobaczymy się na treningu dopiero w ostatni weekend kwietnia :( niestety praca, praca, praca...[/FONT][/COLOR]
-
Hehehehe... Przesadzasz :D
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Ayshe - mi się naprawdę podoba! Wiesz ja uważam ze jak już się zdecydowałem, wstaje rano i ciągnę przez całe miasto to chcę jak najwięcej wynieść i jak nawet mi nie wychodzi a Ty krzyczysz to mi się lepiej utrwala. Generalnie jest git a nawet fajniej niż sobie wyobrażałem!!:)[/FONT][/COLOR]
-
Ayshe - [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3]śmiesznie jest, nie mów, że nie. Ja tam się dobrze bawię[/SIZE][/FONT][/COLOR]:D
-
[COLOR=black]Ja naszczęście już znalazłem dobrą szkołę, jest śmiesznie i dużo się już nauczyłem. A Treserka, jaka opiekuńcza Powiem tak - ciężko znaleźć dobrą szkołę w wawie.[/COLOR]
-
Ano wrócił ze spaceru w błocie i kontroluje podgryzanie mebli :)
-
Agaa.a - jeśli masz jakieś z Lamią to pewnie że będę wdzięczny jak podeślesz :)
-
No to ja już wiem co i jak. Zabawy kontrolowane!!! Hehe ciekawe czy to coś da bo narazie sucznik tylko w domu zabiega o moje względy a na spacerach i tresurze to ma mnie gdzieś...
-
[COLOR=black]Heh... Tam gdzie ja mieszkam to już wogoole psy biegają tylko na podwórkach albo przy budach na łańcuchu a tym samym są strasznie groźne. Sąsiedzi dziwią się ze chodzę z psem na smyczy do sklepu, że o szkoleniu nie wspomnę. Tak, więc poza chwilami na szkoleniu to kontakt z innymi psami ze nie wspomnę o Onkach jest żaden. Staram się, sie jak najwięcej czasu spędzać z nią na spacerach w lesie, ale to samo, co u Ciebie Szira/Gosia zabierają swoje pociechy na widok mojego szczeniaka. Dlatego też myślałem ze to szczęście dla szczeniora ze się wyhasa z innymi psami jak jesteśmy na szkoleniu. [/COLOR]
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Kurcze to ja się poddaje! Jestem zielony to fakt na układaniu psa znam się tyle, co usłyszę na zajęciach i poczytam w książkach lub na forum, dręczy mnie strasznie jedno pytanie tzn. aktualny temat. Co z tymi zabawami? Ja myślałem ze to frajda spuścić pieska i niech gania z innymi byle by przybiegł na zawołanie i tym samym wołać, co jakiś czas do siebie. Nie chciałbym czegoś sknocić. Więc proszę o rozwinięcie tematu i odpowiedź "czy puszczać burka niech się bawi z innymi czy też nie?" Nie chcę mieć agresora a czytam, że chyba spuszczanie młodego z innymi powoduje agresywne zachowania na starość, czy też wiek młodzieńczy?[/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=black]Eeee... Nic się nie stało, postarałem się zapełnić jej dziś czas tak, ze już pewno zapomniała a następnym razem może przezorniej będzie trzymać dystans. Ja jestem w siódmym niebie że ona okazała się normalna, a może za parę lat się odgryzie prześladowcą :D. Kiedy te śladziki? Mam nadzieje ze dam rade, bo ostatnio w pracy jest ciężko :([/COLOR]
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Może i się nie znam i bynajmniej nie podlizuje się, ale wiem ze jak mnie ktoś nie przyciśnie czasem to się obijam. Dlatego podoba mi się forma zajęć szczególnie, gdy są prowadzone o godzinie 8.00 rano. Lepsze to niż kawa:) Tylko ciągle nie wiem, co to są te ślady? Czy to jakaś opcja dla super zaawansowanych?[/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Czytam i czytam i niewierze...:) Przeciesz Lamia zerwała zerwała się pierwsza i za nią poszły inne, (ale to tylko moja wina) :(. Poza tym trochę chyba dostała w kość, bo po powrocie pierwszy raz jakaś apatyczna chodziła, dopiero spacer po deszczu w kałużach ją trochę rozweselił. Ale niech się uczy dziewczyna, że życie jest ciężkie.[/FONT][/COLOR]
-
Wiesz Axel$ ja zawsze miałem kundelki i nie uważam że jest z nimi coś nie tak. Lamia to mój pierwszy pies z rodowodem a przed zakupem najpierw troszkę poczytałem, jaka rasa byłaby dla mnie najlepsza i padło na onka :) Co prawda jest to wymarzony onek którego zawsze chciałem miec ale najpierw poczytałem czy dam sobie raqde w wychowaniu, utrzymaniu i poświęcaniu mu nalezytej uwagi. Czyli w moim przekonaniu pierwszy raz na chłodno i dorośle podszedłem do wyboru psiaka. Co nie powiem procentuje radością obu stron. Heh... mam nadzieje że wypowiedziałem się w końcu jasno i jednoznacznie :)
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Właśnie to miałem na myśli. A co do papierów to chodziło mi wyłącznie o to, że wiesz już wcześniej, co najlepsze dla danej rasy i możesz zastanowić się przed zakupem czy sprostasz wymaganą stawianym przez daną rasę. Ale to tylko marzenia... Wielu jest jednak ludzi sam kilka takich osób znam, które nie patrzą w tą stronę a raczej na to, co jest modne. A potem często sobie z psiakiem nie radzą denerwują się na niego i niszczą życie psu. [/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Axel$ chyba troszkę źle mnie zrozumiałeś. Pisząc o zepsuciu życia psiakom, miałem na myśli fakt ze bardzo wielu ludzi kupując wymarzonego kanapowca wybiera, np. onka. Wtedy naprawdę wieje grozą... A co tyczy się psiaków bez papierów nie mówcie ze są jakieś gorsze, ale myślę, że potrzeba wprawnego oka, trochę czasu i trochę się znać na psach zebry określić, jaki tryb życia jest dla psiaka najbardziej odpowiedni i czy to nie kłuci się z trybem życia właściciela. Wszystkie psy są kochane i tu masz racje.[/FONT][/COLOR]
-
dobre !!! <hahaha>
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]Podziwiam!!!! ja przy jednej, malutkiej suni powoli popadam w jakąś chorobę umysłową, a przy siedemnastu to już trzeba było by mnie hospitalizować. Rany a jak Ty sobie radzisz z tym żeby mówić do każdego po imieniu??? Ale fakt fajnie masz!! Nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić…[/FONT][/COLOR]
-
wow!!!!! niczego sobie gromadka!!
-
Też mi się tak wydaje :)
-
teraz powinno być lepiej :)
-
http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1468_fotki_ddf8989/19156_253847.jpg