Sytuacja na dzisiaj wygląda tak:
Suczka "trikolor" , ta która pojawiła się jako ostatnia jest w DT. Czekamy na wieści jak sie aklimatyzuje ale podróż zniosła bardzo dobrze - grzecznie jechała na kolanach.
Piesek na razie u Olgi, dzisiaj odstawiam do hoteliku. Z tego co mówiła Olga bardzo miły, dobrze zachowuje się w domu (jak na ilość stresu, który miał wczoraj wyluzowany ;) )...zobaczymy jak będzie wyglądało mieszkanie po całodniowym rządzeniu się Reksia ;) Chociaż to nic pewnego są osoby wstępnie nim zainteresowane więc stwierdziłyśmy, że go bierzemy.
Na miejscu została dropiata Tońka...Nic dla niej nie znalazłyśmy. :( Na razie może jeszcze zostać na podwórku tego domu gdzie się przybłąkały ale to będzie trwało wiecznie.
Nie tracimy nadziei ale jako że to suka to nie chcemy czekać do cieczki...Zależy nam na szybkim zabraniu jej.
Generalnie zwierzaki nieco przybrały na wadze regularnie karmione ale do optymalnej kondycji jeszcze im brakuje.