Nikt tutaj nigdy nie wymagal szczepienia psa co roku. To Polska ma taki chory wymog. Kora idzie starym systemem i bedzie miala nastepne szczepienie w marcu 2013, bo do tego czasu wazne jest jej poprzednie szczepienie. Hannibal pojdzie nowym systemem, bo kiedy chcielismy zaczynac procedure to wlasnie wyplynela wiadomosc o zlagodzeniu przepisow i nie bylo sensu robic "po staremu", bo "po nowemu" bedzie duzo taniej. Ale tez bedzie szczepiony co 3 lata. Tyle jest wazna szczepionka i nie widze powodu zeby mu rozwalac uklad immunologiczny szczepiac go co roku.
Na razie chyba wszyscy sie troche stresujemy, ale jak tylko zacznie po nowym roku przybywac do UK "nowy narybek", ktory nie przechodzil kwarantanny to chyba wszyscy sie juz uspokja i uwierza w zmiane przepisow. Nie ma sie tez co bac "niedouczonych" na granicy, poniewaz tutaj prawo jest prawem i nie ma sytuacji, ze kazd urzednik interpretuje je sobie inaczej. Na granicy jest przewaznie wiecej niz jedna osoba i mozna prosic o druga opinie, dzwonic do defry itd. Zreszta mam wrazenie, ze tutejszym urzednikom niespecjalnie zalezy na tym, zeby komus bardzo utrudniac zycie. Jesli wszystko jest zgodne z prawem, to wpuszczaja do tego jukejskiego raju:)