Ja mam ten sam problem otóż mój psiak miał nadciągnięte wiązadło krzyżowe w stanie kolanowym, nosił trzy tygodnie gips i wszystko wróciło do normy(na jakiś czas).zastanawiam czy nie zdecydować się na operację,pies dostaje Arthroflex ale niewiele mu to pomaga,mój wet niby za pierwszym razem zaproponował mi operację ale wszystko dobrze się skończyło i obeszło się bez niej.Kolejnym razem jak byłam znowu miał zdjęcie rtg, badanie na głupim jasiu no i niby wszystko ok ale pies gdy trochę pobiega znowu kuleje.I znowu trzeba jechać tylko nie wiem czy tym razem nie uprę się i poproszę o operację,tylko zaś z drugiej strony jaką mam gwarancję że bedzie mógł normalnie funkcjonować skoro te kulawizny sątylko po wysiłku.Naprawdę nie wiem co robić
A tak na marginesie ,wiecie co powiedział mi wet u którego byłam za pierwszym razem???????????????????????????????????????
Że mój pies kuleje bo ma serce chore:wallbash: niezły świrus nie:roll: