A nam przydarzyło się coś, co normalnie może przyprawić o zawał.
Szłyśmy z Tajgą na spacer. Po drodze na chwilę weszłam do sklepu - Tajga została przed. Wychodzę i co widzę? 2-3 letni dzieciak podchodzi do Tajgi od tyłu i szarpie ją za sierść! Robi to przy swojej matce, która stoi kawałek dalej i pozwala dzieciakowi szarpać obcego psa. Dodam, że Tajga to 7 miesięczny kaukaz, który waży ok. 60 kg. Nie ważne, że jest łagodna jak baranek - nie ma tego wypisanego przecież na czole.
Gdyby sunia się zdenerwowała, wystraszyła dzieciaka, czy chociaż go podrapała byłby wielki rwetes, że pies morderca itp.