Zastanawoam sie gdzie Czarodziejka mieszka skoro tak czesto i tak dlugo nie ma netu i to zawsze w sytuacjach pilnych, kryzysowych? Czary jakies, ja mam net z tp i neti w pracy i jesli jest awaria to raz na dwa lata kilka/nascie godzin. Bardzo to dla niej jest wygodne taki dlugi brak netu!
Co do karmienia Portosa kurczakiem i wolowinka z reki jak to napisala Czarodziejka to patrzac na warunki w jakich przetrzymywane byly psy nie wierze w to karmienie miesem!
Psa wetka tez nie widziala, bo Czarodziejka pisala, ze byla u wetki po leki ale o badaniu Portosa juz cisza czyli leczony byl przez wetke na podstawie opisow Czarodziejki.
W te leki tez nie wierze, podawane zawsze byly male kwoty 30 zl zeby nie wydalo to sie podejrzane, dla mnie za male (bo wiem ile kosztuja leki u weta) by faktycznie kupic za nie leki ale na tyle male by nikt z forumowiczow nie burzyl sie, ze za drogo! No chyba, ze Czarodziejka przesylala @ skanowane recepty czy opisy z pieczatka to zwracam honor!