Jump to content
Dogomania

ucon

Members
  • Posts

    13
  • Joined

  • Last visited

ucon's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Nie wstydzę się stawiać Czarnego charakteru jako przykład do naśladowania, bo uważam że bardzo wiele można się od Niej nauczyć, a czy ktoś popiera jej metody to już inna kwestia moim zdaniem jest autorytetem i ma ogromne osiągnięcia tego nikt jej nie odmówi.
  2. Berek masz rację posłużyłem się Panią Boczulą jako przykładem, może zupełnie niepotrzebnie.
  3. Obawiam się, że raczej nie zależało jej na rekomendacji ZK, bo myślę że raczej jej nie była potrzebna. Jej metody może i są kontrowersyjne ale nie ograniczają się tylko do obroży elektrycznej, tylko że efekty jej pracy widać na zawodach i nie tylko. No i zawsze jest jeszcze parę osób z którymi pracowałwa i pewnie sporo się od niej nauczyli, a teraz sami coś robią i z tego co wiem to metodami dalekimi od obroży elektrycznych. Poddać się wymaganiom... hmm chyba jednemu wymaganiu bo to o ile pamiętam była najbardziej sporna kwestia.
  4. SAWA pozwól że jeszcze zapytam a po co związek miał mieć więcej kasy, ze szkolenia? sekcja nigdy strat nie przynosiła. aaa może po to aby dać kasę np. instruktorom którzy by podnieśli swoje kwalifikacje? chyba raczej nie.
  5. SAWA O czy Ty mówisz, wszyscy szkoleniowcy do tej pory szkolący dla ZK po podjęciu przez zarząd decyzji o przeniesieniu szkolenia w rece prywatne w popłochu szukali jakiegoś kawałka miejsca żeby się tam zaczepić, naprwdę znane i już jakiś czas istniejące zakłady starały się chyba tylko trzy o ile dobrze pamiętam. Hmmm czy Agnieszka Boczula starała się o rekomendaję ZK??????? Nie przypominam sobie tego. Znam wszystkich którzy o tą rekomendację byli gotowi zabiegać i nie miało to nic wspólnego z rozwijaniem działalności i możliwości. Chyba tylko tylko z przejęciem klientów ZK. Jak jest z uczciwością w ZK wiedzą chyba wszyscy troszk na bakier, to że my szarzy członkowie szarzy członkowie nic z tym nie robimy to już odrębna historia.
  6. Zofio masz rację tylko załatwianie czegoś za kogoś to jedno a utrudnianie mu tego to drugiea ułatwienie to jeszcze trzecie. Napiałem, że sama teoria to nie wszystko, jest jak wszyscy wiedzą bardzo wielu szkoleniowców teoretyków którzy tą teorię lepszą lub gorszą wprowadzają w życie. bez żadnego doświadczenia praktycznego lub tylko z tym jakie zdobyli sami bez rady kogoś doswiadczonego. Sama teoria to za mało. Jasne że jak ktoś chce to nikt mu tego nie zabroni, tylko też wiemy jacy są ludzie. Jeździsz na szkolenie trzy razy w tygodniu, pracujesz przy egzaminach, testach i wystawach oprócz tego jeszcze spotkania sekcji, to jak narazie sam staż a jeszcze pewnie w przypadku większości tych młodych ludzi szkoła dom a czasami praca. Mnie by brakowało czasu żeby jeszcze jeździć po Polsce. A rozwiązanie było by takie proste, staż u instruktora szkolącego inna metodą niż tradycyjna jeśli ktoś chce, wykłady z teori na spotkaniach sekcji zamiast paniki co może znów wykryć komisja rewizyjna i co zrobić aby jak najwięcej psów zdało egzamin.
  7. SAWA Prosiłem o przeniesienie tego typu dyskusji na PW jeśli jest jeszcze sens ją wogóle dalej prowadzić. Ostatni raz odpowiem, jak pewnie doskonale zdajesz sobie sprawę nie trzeba mieć zakładu szkolenia żeby mieć w tym interes, który wcale nie ma nic wspólnego z pozimem szkolenia psów i dobrem kynologi a raczej z zawrtością czyjegoś portwela. Nie mam zamiaru podawać konkretnych nazwisk na publicznym forum bo nie jest to miejsce odpowiednie do prania związkowych brudów pozatym i tak nic to nie zmieni. Anabelka Jak ma się coś zmienić? przecież ci sami instruktorzy szkolący tymi samymi metodami od lat nie zmienią nagle podejścia do szkolenia bo większości tylko o nich słyszeli a nie prubowali się ich uczyć , poza ym niestety w większości uważają metody pozytywne za jakiś nowoczesny wymysł nie dający takich efektów jak potrzeba i o zawsze dlużej trwa. Można by jeszcze pokusić się o stwierdzenie że jest jeszcze nadzieja w stażystach którzy kiedyś pewnie zostaną instruktorami, tylko na stażach w ZK uczą się jedynie metod "tradycyjnych i siłowych".O ile pamiętam był chyba dwa albo trzy lata temu jeden czy dwa semestry skolenia klikerowego w ZK i koniec. Jak stażysta ma jak się uczyc szkolenia innymi metodami?
  8. to staszne że w tym wszystkim zatracane jest dobro polskiej kynologii. ale widać już takim jesteśmy narodem, że jak nie mamy w czymś swojego interesu to nie przyłożymy do niczego ręki - od tak dla dobra sprawy czy dla samej ideologii.
  9. Wind obawiam się że żaden nie wystąpi, bo na szkolenie związkowe i pewnie też szkolenie rekomendowane będą przychodzić przeciętni właściciele psów a nie ludzie szkolący psy do sportu. To troszkę inna liga i inny sposób szukania kogoś do szkolenia dla swojego psa. Poza tym ciekaw jestem jaki zakład będzie sobie chciał zawrać głowę - niestety- szkoleniem przyszłych zawodników z grupy ludzi chcących mieć psa do towarzystwa jesli kolejną rekomendację załatwi kolejna danina na rzecz ZK? Wind wiara ponoć czyni cuda.
  10. Pani Iwono Wydaje mi się jednak że obydwoje mamy do tej srawy zbyt osobisty stosunek, ja bo nie lubię jak ktoś nieudolnie próbuje mnie nabić w butelkę i wyciągnąć kasę, a Pani przez wzgląd na Pani męża. A co kręcenia się w kółko... Nie zamierzem już dyskutować dalej co miałem do powiedzenia napisałem, a tak na marginesie rada dla tych poszukujących dobrego zakładu szkolenia lub instruktora pytajcie ludzi, znajomych patrzcie jak wyszkolone są ich psy, kto szkoli i startuje w zawodach, kto potrafi odpowiednio wychować psa. tak znajdziecie chyba najlepszego instruktora, a nie przez rekomendacje gdzie jedynym kryterium oceny Zakładu jest wpłacenie pieniądzy do ZK. Jeśli ma Pani coś do dodania - proponuje przenieść dyskusję na pw, gdyż publiczne pranie brudów ZK nie służy tak naprawde nikomu, a najmniej ludziom, którzy naprawdę poszukują dobrej szkoły dla swojego psa.
  11. Zofio Masz rację nikt za darmo pracował nie będzie. Ale ta danina pobierana przez ZK nie ma być pobierana na pensje dla instruktorów tylko na niejasny cel. Jednego ciągle nie rozumiem czemu zasadniczym i najważniejszym kryterium do rekomendacji jest wpłacenie daniny a nie poziom reprezentowany przez Zakład lub instruktorów. Rekomendacje ZK nie będą miały wpływu na ilość treserów tych z uprawnieniami czy bez ani na poziom jaki sami będą reprezentować. Podkreślam, że sam pomysł jest z założenia bardzo dobry tylko czemu jego wykonanie raczej marne, pod względem moralnym jest takie jakie jest. Czemu nikt z ZK nie obserwował tych Instruktorów czy Zakładów zanim zaprosił ich do rozmów o rekomendacji? Zostało jasno powiedziane - to może być każdy byleby zapłacił. Skąd wiadomo że poziom będzie lepszy niż w ZK jeśli większość Zakładów chcących otrzymać rekomendację ZK to Zakłady założone i prowadzone przez instruktorów którzy do tej pory szkolili dla ZK? Nagle zmienią metody stosowane przez nich od lat bo będą pracować dla swojego Zakładu? Daj Boże żeby tak się stało. SAWA co do cen to bym się tak nie rozpędzał, bo raczej mało kto bedzie chciał jeśli nie zostanie do tego zmuszony zgodzić się na zapis w umowie między ZK a Zakładem mówiący o cenach kursu. Zauważ - teraz instruktorzy oprócz swego zarobku, który otrzymywali w zk, a który chcieliby przynajmniej utrzymać jeśli nie zwiększyć, muszą opłacić wynajęty teren, ubezpieczenie, ZUS i haracz dla ZK. Czy myślisz że będą pracowali dokładając do tego interesu? To musi przełożyć się na ceny kursow, szczególnie iż wiadome jest że z roku na rok psów, które zgłaszały się na szkolenie ZK było coraz mniej. Dlaczego nagle miałoby być ich więcej? Do tego psy będą podzielone na kilka zakładów - i nagle bilans zakładu przy zachowaniu starych cen stałby się ujemny.. nie, nie tędy droga, by poprawić jakość szkolenia związkowego. Które, z czym absolutnie się zgadzam, powinno się poprawić.
  12. Szanowna Pani Iwono. Szkolenie jest statutowym zadaniem ZK więc skąd te opłaty? Chyba wogóle zacząłem nie od tej strony. oskarża mnie Pani o mącicielstwo i nieprawdę. Jesli zaistnieje taka potrzeba można wkleić wszystkie wersje umowy poza tym nie chciałem pisać z imienia i nazwiska kto ma w tym niejasny dla laika interes. Szkolenia prowadzone przez ZK były na odpowiednim poziomie ich ciągłym mankamentem było niedofinansowanie i brak odpowiedniej reklamy z powodu braku pieniędzy, które wędrowały do miejsc nie dla nich przeznaczonych. Jeśli pani chce konkretne przykłady służę uprzejmie ale na PW. Co do umowy nie trzeba być prawnikiem aby zobaczyć że jest nieudolną formą wyciągnięcia pieniędzy od ciężko pracujących ludzi na rzecz darmozjadów. Czyż nie byłoby uczciwiej rekomendować zakłady wg poziomu szkolenia przez nich prowadzonego a nie wg zasobności ich portfela? ZK jako stowarzyszenie, podkreślam - nie ma prawa zarabiać. Ponawiam więc pytanie - czemu weryfikacja zależy od wpłaty wymaganej sumy? Rozumując iż szkolenie musi przynosić jakieś profity dla ZK - czemu nie jest to np procent od psa oddanego na szkolenie przez ZK a taaaaaka suma??
  13. Witajcie Hmmm, Wind zadała bardzo trafne pytanie, tyle że odpowiedź jest niestety przykra. Nie dobro przyszłych kursantów są na pierwszym miejscu jak też nie ew. poziom wyszkolenia psiaków jak również nie koniecznie edukacja ich właścicieli. Jeśli chodzi o te punkty które wymieniłem na początku była taka możliwość ale chyba upadła, jednym z warunków miało być podpisywanie umowy między ZK a podkreślam tylko starszymi instruktorami i tu pierwsza luka, umowa podpisana ze starszym instruktorem ale u niego szkoli kto chce-również osoby bez uprawnień. Co do osiągnięć tego instruktora to pewnie liczyłaby się opinia ZK może staż pracy bo jak inaczej to zweryfikować. A teraz co do rekomendowania to miały być to zakłady które podpiszą umowę z ZK dotyczącą takiej rekomendacji, umowę nota bene tak nieudolnie sformułowaną, że jak bym coś takiego dał komuś u siebie w pracy do podpisania albo sam bym podpisał - to kuroniówa murowana, drugim kryterium miało byc wpłacenie nie wiadomo jakiej kwoty na rzecz ZK bo tu było wiele sporów i niejasności najpierw było 3000 a potem 2500 od zakładu na pół roku i już się trochę zgubiłem i nawet nie wiem na jakiej w końcu staneło, zaksięgowanej nie wiadomo jak bo też wiele było propozycji ze strony ZK może sponsoring może darowizna. Wiedząc że ZK jest stowarzyszeniem, żadna z tych opcji nie wchodzi w grę, pozatym zakłady, które mają podpisać umowę z ZK muszą być to działalności gospodarcze i jak to wtedy zaksięgować w firmie? raczej ze względu na ostatnie znane mi kwoty nie da się zaliczyś do kosztów prowadzenia firmy. Podsumowując, jesli chodzi o rekomendację to z mojego punktu widzenia jest nią kasa, bo już nie ma znaczenia czy to starszy czy młodszy instruktor czy ma osiągnięcia z psami i jaką ma opinię w ZK. To bardzo przykre ale moim zdaniem ktoś chce gdzieś zrobić łatwą kasę kosztem przyszłych kursantów i tych instruktorów, którzy żyją ze szkolenia i muszą ciężko pracować żeby ktoś ich z tego okradał.
×
×
  • Create New...