-
Posts
519 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Astro&Marta
-
seminarium z Magdą Ziółkowską 14-15.03.09 SOPOT
Astro&Marta replied to wix's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
[quote name='Magda i Saga']Na (i w) warsztatach pracuje się kończynami, na seminariach głową:diabloti:[/quote] No ja rozumiem ze to będzie takie seminarium na kończynach? Jakiś koszt ? -
A czy "niehalowi" mogą mieć mały trening również w niedzielę(albo inny dzień tygodnia)? Ja po swoich halowych treningach końskich też ledwo chodzę ;) i pilnowałam żeby krzywdy naszym przeszkódkom nie zrobili.
-
[quote name='Aga - Czakra']to nie jest pierwszy psiak, którego konsultujemy w ten sposób. Wiem, to kwestia zaufania do lekarza i kwestia znalezienia najlepszej drogi leczenia psa. Najważniejsze, że w żadnym przypadku z takich konsultacji - psom się nie pogorszyło, a maluch nie kuśtyka. Trzy lata temu ciągałam swoją umierającą sunię po specjalistach, prawie po całej Polsce. Jak tylko w Trójmieście pojawiała się jakaś sława weterynaryjna pędziłam z nią co sił, a tych było coraz mniej. Sunia i tak odeszła, umęczona. Więc teraz - jeżeli nie pogarsza się i jest poprawa - siedzimy na miejscu. Wyjątek - konsultacje okulistyczne. Psu się pogarszało więc pojechaliśmy do Gancarza. Ale to był wyjątek - i mam nadzieję, że ostatni. Zarówno Niziołek jak i Jagielski utwierdzili nas w przekonaniu o słusznym profilu leczenia naszych psiaków u gdańskich wetów. Oczywiście, zawsze istnieje jakieś "ale", zwłaszcza jeżeli nie ma spektakularnych efektów leczenia. Ale to tak samo jak z naszymi lekarzami - nigdy nie wiesz na jakiego trafisz. Jednemu pomoże zastosowane leczenie innemu nie. Wtedy dopiero zmieniamy lekarza. Mam nadzieję, że z moimi psiakami nie będę musiała robić tego zbyt często[/quote] Ja nic nie narzucam przecież, tylko wypowiadam swoje zdanie, bo trochę się najezdzilam z choroba mojej suki, poznałam różnych lekarzy i "lekarzy" i wiem jak trudno o dobrego specjaliste i jak łatwo postawić błedną diagnozę. Ale piszesz tu i prosisz o pomoc bo nie podoba Ci się, że powiedzieli "nic nie da się zrobic" i słusznie bo ja też takiej odpowiedzi nie uznaje. Ja we Wrocławiu polecam kogoś innego, niż ww wymienionych. A możesz coś wiecej powiedzieć o tej chorobie, moze jakies zdjęcia psiaka, łapy. Ciekawi mnie bo nasza choroba tez dotyczy stawu skokowego i w sumie również chrzastki. A może zdjęcia rtg?
-
[quote name='Aga - Czakra']ja nie byłam z nim we Wrocławiu - we Wrocławiu był nasz lekarz ze zdjęciem. Mały dostawał rimadyl (w okresie wzmożonego "wyginania" nóżki) i rehabilitacja - wymuszony ruch - kłus. Dużego psa można zabrać na rower - małego nie, więc spacerki na smyczy kłusem, ważne żeby wyciągał tylne łapki w określony sposób, żeby robił długi wykrok a nie stawiał je byle jak, tak jak jemu wygodnie. W tej chwili, wzmocniły się ścięgna i mięśnie, nic nie widać.[/quote] No to nie nazwałabym tego konsutacją. Nie wiem na ile masz zaufanie do weta ale już predzej wolalabym przesłać zdjecie pocztą. Zreszta cyfrowe zdjecie a zwykle zdjecie-niebo a ziemia. Sama jezdze do Wrocławia i wiem, że nigdzie indziej by nam nie pomogli.
-
Chciałam zrobić burzę mózgów a może też jakiś weterynarz się wypowie. Poszukuję możliwych przyczyn [B]alkalizacji moczu.[/B] pH bez uro-petu(dzień bez wystarczy) w granicach 8,5 oczywiście przy tym wiecznie wytrącające sie struwity. Nawet przy uropecie nigdy nie udało nam się zejść poniżej 6,5.(dostaje też 400mg wit C- były czasy ze nawet 800mg) W osadzie erytrocyty(swieże i wyługowane)(podejrzewamy, że po prostu piasek uszkadza ścianę), leukocyty, bakterie jak już to nieliczne, dwa posiewy jałowe, wyniki krwi ok, jedynie ostatnio podwyższony cukier( nie wiadomo czy nie błąd aparatu-powtórzymy). Usg robione dwa razy przez dwóch niezależnych wetów- bez zmian. Może istotne jeszcze będzie, ze wraz ze wzrostem pH spada ciężar właściwy. Suka ma obecnie 9 miesięcy pierwsze niepokojące objawy zaczęły sie ok 3-4 miesiąca życia- początkowo wyglądało na zwykłe zapalenie-seria rózniastych antybiotyków, gdzies w przerwie wymaz z pochwy- gronkowiec pośredni- (ale czy to był patogen??)kolejny antybiotyk, który nie pomógł, przerwa i jakaś krowia cefalosporyna podawana dopochwowo-po ktorej śluzówka wygladała znacznie lepiej. W tym momencie skończyłam z antybiotykami(dobre 3 miesiące temu ost.) Myśle, że wszystkie problemy związane sa z tym, że nie zakwasza moczu... ale dlaczego?? Obecnie przchodzimy na adulta-szybko ale tylko po to by odciążyć nerki-zmniejszyc poziom białka w karmie, może to pomoże. Nie dostaje nic poza suchym- orijen+plus smaczki i gryzaki a i arthroflex ale to zaczęła jak już mieliśmy problemy(bo ktos sie mnie kiedys pytał czy marchewek jej nie daje-bo podobno alkalizują mocz ;) Myśle o nutrze nuggets(już zamówiona)(dawałabym jej acane jak drugiemu psu ale zwykły adult też ma ok 30% białka) Nie chciałam psa faszerować karma z serii urinary bo wiem jakie to świństwo, dlatego najpierw próbujemy tak. Prosimy o pomoc(oczywiście pies jest pod stałym nadzorem wetów) ale co 100 głów to nie dwie ;) Zaczynamy się bać dny moczanowej albo jakiegos innego świństwa, uszkodzenia nerek itp, bo ile można jeść środków zakwaszających mocz nie znając przyczyny.
-
[quote name='WŁADCZYNI']a próbowałaś uczyć wyciszenia? 'luzowania się' w klatce/przy Twoich nogach? Tak żeby nie podejmowała aktywności żadnej, tylko spała. Dla mojej suki klatka jest takim miejscem, ewentualnie w obcym miejscu jak nie mamy klatki moje kolana/miejsce obok mnie. Wtedy się nie szuka wrażeń tylko idzie spać. Nie wiem czy kong uwzględni reklamację bo chyba nie ma tego nigdzie na kartoniku - że można reklamować. Próbowałaś uczyć aportowania malutkich przedmiotów? Tak żeby po odgryzieniu pies przynosił a nie łykał? [/quote] w klatce zostaje jak jest sama, śpi w niej. Ale ile można spać. Ja jej raczej do ruchu nie zmuszałam głownie ruch samodzielny ze wzgl na jej chorobę. Szukam odpornych zabawek... jak uczyc wyciszenia poza klatka? Ale ja tak energia rozpiera...
-
szukam czegos super wytrzymałego dla suki bordera. Moge wkleić zdjecie co zrobila z czarnym kongiem w 5 sekund od znalezienia slabego punktu (czyli rant na dole) znalazlam jakies kostki z kuloodpornego materiału ale nie wierze już w nic. Problem w tym ze ona co odgryzie to połyka, kong do napelnienia sie jeszcze nadaje(zabrałam tylko jak zauwazylam ze niszczy) ale nie na dlużej... kiedy juz nie bedzie mogla dosiegnac i zacznie kombinowac. Ona ma 9 miesiecy i od kiedy zmienila zeby wszystko jest dla niej za słabe. Co myślicie o reklamacji? cytując:"Jest to wersja przeznaczona specjalnie dla nieustępliwych psów uwielbiających żucie i gryzienie. Jest niezwykle silny i wytrzymały. Uzywany przez psy policyjne, wojskowe i sportowe " 45 złotych piechotą nie chodzi a z opisu wnioskując mogłby wytrzymać chociaż chwile. Szczeniak patrzy sie na mnie z wyrzutem za każdym razem kiedy zabieram jej "napoczętą" zabawkę. Obecnie jest po operacji i nawet za bardzo klikać jej nie moge a czyms trzeba zająć potwora bo dobiera sie do łap i obgryza albo "ucina" włosy na ogonie. A nie mogę wiecznie zapychac jej jadalnymi gryzakami, bo nie dośc, że za długo ich nie meczy to ile można jeść?! Pomocy!! Dodam, że w klatce zostaje na gołej szufladzie(plastikowej) i nie przykrywam jej bo wszystko wciaga , gryzie i zjada. Cieżki z niej przypadek ale niestety sporo choruje i nie ma tego do czego została stworzona, czyli pracy.
-
[quote name='Magda i Saga']Halę mamy od 5 stycznia. Nie jestem pewna deklaracji Darka. Już w tej chwili jest nas 6-cioro, więc ok. Reszta niech się nie martwi. Zostawimy część przeszkód i w weekendy chcemy na placyku biegać jak warunki pozwolą. [SIZE=1][COLOR=Wheat]Macie dwoje instruktorów, a właściwie dwie[/COLOR][/SIZE][/quote] Chciałam sie zapytać gdzie będą przechowywane przeszkody? Dali jakąś komórke do schowania? Rozumiem ze do 5tego mam wykombinować cos z zajeciami, żeby dać rade chodzić. Się pomyśli. Ja w grudniu chyba całkowicie wypadne z trenigów. A co z wigilią agilitową??
-
Ksiązka do ręki i ew. wyjazdy do szkół w innych województwach. Też chyba zaczne bawić się w obi a innej metody w naszym województwie nie ma.
-
[quote name='DarTim']Hala halą i trzeba to jeszcze na spokojnie przetrawić, a tym czasem wszyscy meldują się w niedzielę o 11.30.[/quote] Nie wszyscy tylko szczęśliwcy... ;( Może w przyszłym tygodniu pojade do Wrocławia i się czegoś dowiem, się ruszę i zaczne cos robić. Tymczasem zakuwam fizjologie.:shake:
-
Dziękuje ślicznie! Nieźle się uśmiałam bo Astro zrobił "o slalom, slalom" co tam że pani przed nim tańczy i każe inaczej biec...
-
[quote name='Edyta & Regis']Z tego co wiem, to pojechałaby tam tylko częśc przeszkód, a na placyku zajęcia byłyby normalnie, o ile pogoda by pozwoliła, więc nie dramatyzuj. A pomyśl swoją drogą, bo bieganie w śniegu to jednak średni fun.:cool1:[/quote] Przecież to nie ode mnie zależy, gdyby tak było to pierwsza bym tam była ;P
-
i wtedy reszta wypada z treningów do wiosny. No trudno. Jeszcze pomyśle może uda mi sie urywać z zajęć albo przenieść się do innej grupy.
-
Chciałabym bardzo ale poniedziałek odpada. I się nie znalazł ten gryfonik?? Pewnie wyszedł z klatki... co za ludzie, ja się boje znajomym zostawić a co dopiero w takie miejsce. Nie wiedzialam ze Oxa ma cieczke! Owocnej podróży i powrotu z przyszłymi mistrzami bezpiecznie do Polski.:) Aha zapomniałam. Rozumiem ze jesteśmy zainteresowani hala głównie dlatego, że nie mamy światla no i ew jak lód będzie... . Tak się sklada ze jeżdze tam w poniedzialki konno i ani tam ciepło i kupy leżą i jest tak dosyc grząsko. A co do światla- moj znajomy zaproponował zebyśmy sobie kupili halogenka na trójnogu. Moze to też jest jakieś wyjście?
-
[quote name='Edyta & Regis']To może chociaż na 11.30, bo mam Regisa w hotelu dla psów i dopiero jutro ok. 10 go odbieram:sad:[/quote] No nie gadaj ze Regisa w hotelu zostawilas, biedny. Ja wiem, że Astro i Regis nie bardzo ale nastepnym razem uderz do mnie jakos bym sobie poradziła. Ja jakos nie wierze takim miejscom, chyba, że to jakiś zaufany hotel. Ja niestety wypadam bo samochodu brak, może wpadne ze szczeniakiem busem na chwile. Ale o tej godzinie nie jezdzi o ile pamietam wiec ... ;(
-
[quote name='Edyta & Regis']A mógłbyś zasugerować godzinkę później?[/quote] To ja poprosze z dwie wcześniej:P Bo jak trening na 12 to cały dzień w plecy jest.
-
o PT nic nie wiem ale na trening chętnie przyjde.
-
Poddaje się... bo wszytko co mówię jest źle i niemożliwe.
-
[quote name='Magda i Saga']I na czekaniu się skończy :-) Ale podobno o to chodzi, żeby gonić króliczka.... A ja usłyszałam kiedyś, że pojedziemy na Mistrzostwa... nie powiem z czyich ust... :cool1: i trzymam za słowo.
-
[quote name='Edyta & Regis']Magda, Ty mnie lepiej nie denerwuj. Nie masz płakać w kąciku, tylko cieszyć się jak szalona, że udało Ci się zdobyć Mistrzostwo Polski z suczką, której ludzie małej wiary wróżyli co najwyżej życie kanapowca, który będzie mógł sobie pokuśtykać na siusiu do ogródka. A tymczasem Oxinka pokazała, że mimo niewielkich rozmiarów jest WIELKA i że zawsze trzeba mieć nadzieję i walczyć. I za to Wam obu należy się tytuł Mistrza Świata.[/quote] Ja jestem bardzo małej wiary ale w ten Duet jakoś zawsze wierzyłam... A niestety na ten tytuł Mistrzyń Świata to trzeba będzie z rok poczekać bo już po Mistrzostwach :roll:;)
-
Będzie ktoś miał może pompkę do materaca??Bo moja zaginęła w akcji...
-
[quote name='Marysia_i_gończy']Hmmm... zastanówmy się... gdzie ja ostatnio słyszałam taki tekst...? :mad:[/quote] no i nie wszedl a pozniej sie nie liczy, zreszta i tak na palisade dopiero za 3cim razem weszla.
-
mi na taki krotkim treningu stref właśnie zalezało, no ale tak to jest jak sie na dogo nie patrzy... ;( trudno szelciak i tak pewnie nie wejdzie na kladke czy z treningiem czy bez.
-
ja mam tylko pytanie jeszcze... czy dobrze widzę godzinę rozpoczęcia zawodów? za to niedziela 7ma heh ;)
-
A to nie trzeba zawsze mieć potwierdzenia? Wydawało mi się, że to było zawsze pilnowane.