-
Posts
889 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Angel_
-
zle pojoles..to ze ktos chce miec wiecej psow nie znaczy ze chce je rozmnazac i tasmowo robic sobie szczeniaki dla zysku..:/ ja mam inne plany zyciowe...a hodowle chce miec czysto dla przyjemnosci...;) od zawsze kochalam psy i nie wyobrazam sobie zebym miala kiedys miec tylko jednego;> ale nie mowie tu o kilkunastu :D chce miec sunie angielke, astka smaca i ciagle sie zastanawiam nad rotkiem (chcialabym samca ale sune sa wkoncu cuudne :loveu: ) nie wiem to sie jeszcze okaze :lol: Wiem ze imiona juz mam dla nich od dawna :lol: a wszystkie beda zemna spaly w lozku :angryy: :angryy: :lol: :lol: :D:D:D
-
ehh...ale przedemna jeszcze tyle nauki i "pracy"..:roll: :crazyeye: :placz: :-(
-
acha to moze jeszcze cos przetocze ;) nie jest to wypowiedz dziekana z mojej uczelni bydgoskiej lecz wroclawskiej ale rzecz sie tyczy studiow zootechnicznych: Rozmowa z dziekanem Wydziału Biologii i Hodowli Zwierząt prof. Andrzejem Filistowiczem — Na listopadowym posiedzeniu Senatu Wydział Zootechniczny zmienił nazwę na Wydział Biologii iHodowli Zwierząt, a jednocześnie studenci nadal będą studiowali zootechnikę. Czy to nie sprzeczność? — Nie ma tu żadnej sprzeczności. Jako wydział jesteśmy przygotowani do prowadzenia zajęć dydaktycznych na kierunku zootechnika, a wśród kierunków studiów określonych przez Radę Główną, jest i taki kierunek. Nie jesteśmy natomiast przygotowani ani merytorycznie, ani organizacyjnie do prowadzenia studiów na innych kierunkach pokrewnych. Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że dla dużych przedsiębiorstw rolnych nie trzeba wielu absolwentów ze znajomością chowu i hodowli zwierząt. Próbujemy zatem, nie zmieniając profilu studiów, uatrakcyjnić je i na tyle wewnętrznie ukierunkować, by utworzone nowe specjalności przygotowywały do pracy nie tylko w wyuczonym zawodzie, ale pozwalały zdobyć wiedzę umożliwiajacą podjęcie pracy we wszystkich sferach rolnictwa i całej infrastrukturze pracujacej na rzecz rolnictwa. Zootechnika to integralna część biologii stosowanej, podobnie jak rolnictwo, melioracja czy weterynaria. Zawęża ona jednak problematykę dydaktyczną, jak i profil badawczy do chowu i hodowli zwierząt gospodarskich. A dziś trzeba szerzej spojrzeć na hodowlę zwierząt. Wkrajach Unii Europejskiej pewne gatunki dotychczas hodowane w warunkach domowych, jak lisy czy norki, wracają do środowiska przyrodniczego. Nie jest to jedynie wynik presji ruchów ekologicznych, ale również odpowiedź władz ustawodawczych na oczywiste fakty. Te zwierzęta bowiem nigdy nie były w pełni udomowione i nawet jeśli stworzy im się warunki zbliżone do naturalnych, prawa tych zwierząt nie są w pełni respektowane. Zwierzęta udomowione nie mogłyby już żyć w naturze, zwierzęta nie udomowione mogą i powinny bytować w środowisku przyrodniczym i wszystkie formy chowu w zamkniętych fermach tym gatunkom nie sprzyjają. Z drugiej strony istnieją zwierzęta domowe, ale nie gospodarskie. [COLOR="Black"][B]Są to tak zwane zwierzęta amatorskie: psy, [/B][/COLOR]koty, ptaki ozdobne. Coraz częściej zakładane są też domowe akwaria, terraria..." jak juz ten facet sie myli to ja nie wiem:p ;)
-
"Sylwetka absolwenta Absolwent nabywa umiejętności: · prowadzenia gospodarstw agroturystycznych, · organizowania aktywnych form turystyki, takich jak: rekreacja konna, łowiectwo, wędkarstwo, · doradztwa w zakresie prowadzenia gospodarstw agroturystycznych, · hodowli i chowu gatunków zwierząt amatorskich i ozdobnych." to jest fragment ze strony mojej Akademii dotyczacy mojego kierunku. I z tego co wiem psy sa zaliczane w tym przypadku do "zwierzat amatorskich" i z tego co mi wiadomo w kolejnych latach bede miala przedmiot KYNOLOGIA konczacy sie egzaminem wiec po cos to wszystko jest..;) chyba ze mi cos wmawiaja na tych studiach;)
-
No niestety....dopiero za dluuuuuuuzszy czas bede mogla sie tu pod tym wzgledem poudzielac...:p :eviltong: :mdrmed: 8-)
-
taaak...o tych przypadkach mozna godzinami pisac :angryy: natomiast jednej rzeczy nie nawidze juz najbardziej..:angryy: :shake: jak kazdy przypadek pogryzienia przez rotka jest rozdmuchiwany w mediach, tak ze wyglada to jakby kazde jedno pogryzienie bylo tylko przez tego psa!!! juz jestem tak przewrazliwiona na tym punkcie ze jak slysze cos w radiu to odrazu sobie mysle "co rottweiler?";/ i przewaznie tak jest... Ale sa przypadki...kiedy owszem pogryzienie ...;] pogryzienie przez psa i na tym informacja sie konczy...no takbo jak ro nie rottweiler to nie ma co sie przejmowac prawda?;/ mnostwo takich slyszalam... Mnie w wakacje ugryzl wilko-owczarek...."tylko" w reke...bo w w ostatniech chwili unioslam ja na wysokosc twarzy :-? inaczej..bylo by nie za pieknie...Ale pan, ze niby znajomy sie udobruchal i ogolnie mial fara ze trafil na takich ludzi jak my (byl to pensjonat i bylam z mama, siostra i chlopakiem) bo inaczej na pewno by siedzial bo mnostwo dzieciakow tam bylo....Mowic mozna tylko o "szczesciu" ze to bylam ja a nie taki 9 latek ktorego by ten pies rozniosl..:shake: no ale sie znowu rozpisalam nie na temat..:D :D a mialam sie przyznac tylko ze jest tylko jeden pies ktorego Debrunia nie znosi...beagle z sasiedztwa :angryy: :angryy:
-
No jakby nie patrzec to ogolnie i na tym i innych forach cos slabiutko jest z frekwencja;> Na kocim forum miau to jest dopiero ruch :D rzaden post nie zostanie bez odpowiedzi dluzej jak pare minut..;) a tutaj cos cienko cienko;>
-
Calkowicie sie z toba zgadzam :angryy: nic mnie tak nie drazni jak takie wlasnie "male ujadacze" i ich jeszcze lepsi wlasciciele..:angryy: co juz w zyciu mialam akcji jak z Debrunia bylam na spacerze...:/ :angryy: Debra NIGDY nie rzuca sie do rzadnych psow, wogole sie nimi zazwyczaj nie interesuje tylko idzie grzercznie przy nodze, a jak juz to wystarczy pociagnac i powiedziec a zostawia w spokoju...Za to nagminnie te "szczekacze" (przewaznie jamniki i kundelki) sie do niej rzucaja :-? i ujadaja,wrecz dra sie,...ale jak juz Debra odburczy i pociagnie w strone takiego (ona w kagancu on zazwyczaj panisko bez:/ ) to juz sie zaczyna "prosze wziac tego psa!!""morderca on go zagryzie":/;/ NICZEGO TAK NIE NAWIDZE jak takich ludzi;/ Pamietam jak deberka byla mala (no pare miesiecy ze jeszcze bez kaganca i taka mala obrozke miala) to zostawilam ja przed sklepem, a ona sie wyrwala do jakiegos pieksa pocieszyc! No naprawde merdala do niego tym swoim malym "kitajkiem", a ja slysze darcie sie w niebo glosy, o policje wygrazanie :-? :-? i potem glosy w stylu "takie psy to trzeba tylko wystrzelac".. :-? no poprostu....:angryy: :angryy: Najlepsze byly dwie babcie co jak przechodzilam z nia to zeszly z chodnika i szeptaly do siebie "to ten pies co zjada dzieci"...:-? Ja wtedy grzecznie odpowiedzialam ze mnie zjadla juz kilka razy :-P ale chetnie sama bym zrobila takie :boom:
-
Co do anglikow to dobrze o tym wiem ( i o kopiowaniu i o hodowli )pozatym hodowla nie bedzie tylko tej jednej rasy, i nie jest jeszcze powiedziane ze wogole akurat jej...w gre wchodza jeszcze asty i rotki.. interesuje sie tym i..ucze bo studiuje zootechnike o specjalnosci agroturystycznej w tym z predyspozycja do hodowli zwierzat amatorskich ;)
-
a ja mam takie CUDO moje kochane :loveu: co prawda juz teraz jak jestem na studiach to zostala w rodzicow domku..;) ale strasznie za nia tesknie, a wczoraj jak gadalam z mama na Skyp'a to jak mnie uslyszalam to pobiegla mnie szukac do mojego pokoju podobno :placz: :-( moje sloneczko kochane :roll: :loveu: no nic chcialam tylko napisac ze to najlepsze psy i mam do nich odgromna slabosc 8) :mdrmed: :mdrmed:
-
ehh....te regulaminy czytalam juz tyle razy.. Chodzi mi wlasnie o podstawowe informecje na start.. Dokladnie co gdzie i jak.. Czy suka ktora wezme z jakiejsc hodowli musi byc w jakies sposob "upowazniona" do bycia suka hodowlana? Czy musze odrazu znia ruszac na wystawy by zdobyla oceny czy jakies tytuly?
-
Bardzo chcialabym sie dowiedziec wszystkiego co nalezy o zakladaniu hodowli psow. Nie ma to byc duza hodowla na poczatku tylko chce miec suke. (a dokladnie buldoga angielskiego :loveu: ) Czy kazda hodowla musi byc zarejestrowana? Czy sa jakies konkretne warunki? Prosze jak mozecie przekazcie mi wszystko co wiecie na ten temat! 8-) Czytalam juz tu tyle watkow...ale ciagle ktos podwaza czyjes informacje i juz sama nie wiem co i jak;/ Jak to jest z rozliczeniami w Urzedzie skarbowym? Czy to nie jest tylko dzialalnosc amatorska na zasadzie "hobby"? Jak przedstawia sie sprawa w przypadku gdy planuje w przyszlosci posiadac gospodarstwo agroturystyczne, a hodowla chce sie zajmowac dodatkowo- nie jako typowy zarobek z psow-bardziej wlasnie dla przyjemnosci i z "milosci" ;)?