BARDZO DZIĘKUJĘ!! za pieniążki z bazarku od Sary 138 pln - będzie na szczepienia i preparat na kleszcze i na kastrację dla pieska - co się teraz Tymek nazywa - jest na razie u moich rodziców pod Warszawą, bo moja kolejna tymczasowiczka miała cieczkę i trzeba było je rozdzielić, coby się nieszczęście nie przydarzyło - w każdym razie Tymek szaleje po działce z psami rodziców, co gorsze jest na tyle matulki, że przechodzi przez szczeble od bramy i biega po całej wsi, co nie jest mile widziane przez sąsiadów - jest bardzo radosnym pieskiem i rozumnym, co niestety nie nijak się miało do poważnego zgryzienia nóg od zabytkowego stołu........stare drzewo jest chyba smaczniejsze niż patyki ;)....niestety z tymi zdjęciami jest problem - obiecuję, że w ten weekend porobię - co prawda mam cały czas nadzieję, ze adoptuje go pewna dziewczyna, która się ciągle jeszcze waha.....ale dzwoni dopytuje się wiec, jakaś szansa jest ....