Gratulacje wielkie dla zwycięzców :) Podziękowania dla organizatorów, choć nie powiem, chwilami miałam wrażenie, że te zawody będą trwały do późnej nocy. Hala bardzo fajna, wykładzina już mniej, za to hotel Qubus rewelka, oddzielna łazienka i WC, duże pokoje, czyste i miłe dla oka, telewizor, kurde, w takim jeszcze z psami nie spałam i do tego pani w recepcji miała, uśmiechała się do piesków, nic tylko żeby było tak zawsze. Wracałyśmy do Warszawy z Karollą jednak ósemką z objazdem do Bełchatowa przez drogę 14 i chyba 481 i byłyśmy przed 1. w nocy. Mgły straszne po drodze, ale udało się. Podziwiam moją Karollę, bo ona raniutko do pracy (ja pracuję w domu), a Mokka to już w ogóle dla mnie jest nie z tej ziemi. Ja o 9 rano patrzyłam tylko na jedno oko. :) Ogólnie zawody podobały mi się, atmosfera wspaniała, oklaski z trybun, fajnie było. Ja z moimi babami pobiegłam bardzo fajnie, coś w naszym bieganiu się wreszcie ruszyło (dzięki Cavano) i nawet byłyśmy na pudle z Moną a z Cami w A+J byłyśmy w sobotę 8 na 45 psów. Jeszcze raz dzięki dla organizatorów za zawody. :)