Taka cisza. Beltek bardzo fajny.
Nie ma na nic czasu. Ostatni "miot", całe szczęście zgodny ze wzorcem rasy:lol:.
Wczoraj walczyłem na miedzyszkolnym pokazie psa, który rokrocznie organizuje moja żona. Bardzo fajna impreza. To jest naprawdę popularyzacja psa.
Po ostatniej cieczce UPI, TYTUS stracił prawie wszytkie włosy na końcu ogona. Ma z nim pecha a ta zaraza uwzięła sie na ten ogon i przy sposobności to mu wyrywa włosy. Nie ma już siły na nią.:diabloti: