fortuna, jutro lece bardzo daleko na dluzszy czas, rozmawialam z ania na temat transportu lusi, ania przejmij losy lusi prosze, wspomoge fnansowo w raie potrzey kiedy tylko bedzie trzeba, bede czywicie wcodzic na watek i pmagac w szukaniu transportu cz w innych rzeczach, aczkolwiek nie bede mogla odbierac ani wykonywa zanych telefonow, ale jak tylko bee meic dostep do internetu,dam znac, powinnam byc w stanie od razu sie odezwac, ale jesli minie troche czsuto datego, ze czekam na polaczenie z netem, bardzo chcialam, aby wyslac lusie pzred wyjazdem, ale problemow zdowotnych niestety nie da sie przeskoczyc:shake: taki maly pech, ale mam nadzieje, ze wkrotce pzrerodzi sie w wielkie szczescie