Jump to content
Dogomania

GAJA i SUNNY

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

GAJA i SUNNY's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. ;) Anii, dzięki za link do arykułu. To jest właśnie to co mi się marzy. Oni to nazwali DNI OTWARTE, ale o to właśnie chodzi :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:
  2. :shake::shake::shake: Odnoszę wrażenie, że rozmawiamy o różnych rzeczach. Wcale nie neguję tego, że psa powinno kupować się z hodowli. Dodam więcej [B]TYLKO I[/B] [B]WYłąCZNIE w hodowli.[/B] Sama nigdy nie kupiłabym psa na bazarku czy targu i [B]ten przepis ZK też uważam za bardzo dobry[/B]:lol::lol::lol: Mnie chodzi o publiczne miejsce [SIZE=5]prezentacji różnych hodowli [SIZE=2]poza wystawami. Kilka razy w roku, w każdym większym mieście. Miejsce gdzie potencjalny przyszły właściciel mógłby przyjść i porozmawiać, zobaczyć sukę i ewentualnie szczeniaki. Mam na myśli te szczeniaki, które są po szczepieniach i kwarantannie i które - to nie rzadka praktyka - hodowca pozostawia dla siebie np. półroczne. :cunao: Puli, naprawdę umiem czytać i to nie tylko po polsku. Nie wszyscy muszą mieć takie samo zdanie. Ja mam po prostu takie marzenie. A marzenia, choć nie często, to jednak czasem się spełniają. :smilecol::laola::laola: [/SIZE][/SIZE]
  3. ;) I jeszcze do Klaudii. To o czym piszesz to marzenia hodowcy ale nie realia. Gdzie można zobaczyć szczeniaki/psy z poprzednich miotów? Jeździć po całej Polsce? Jak poznać rodziców szczeniaka jeśli było to krycie np. zagraniczne? Na zdjęciu nie ujawnia się temperament i charakter. Co kupującego obchodzą cele hodowcy? ON PO PROSTU CHCE MIEć PSA. Takich, którzy się przejmują całą resztą jest może 10 %. Przeciętny kupujący chce ładnego, zdrowego szczeniaka w wybranej rasie.:laugh2_2::laugh2_2::laola:
  4. ;) Z wieloma uwagami się zgadzam, ale nie ze wszystkimi. Oczywiście psa powinno się kupować w hodowli i zobaczyć w jakich warunkach jest wychowywany itd. Ale nie wszyscy jeżdżą po wystawach! Nie każdy ma na to czas i samochód aby ganiać z miasta do miasta na wystawę. Co ma zrobić mieszkaniec np. Poznania, który chce kupić psa w styczniu - wystawa jest tylko jedna w listopadzie :placz: W Gdańsku w lutym. W Katowicach w marcu. We Wrocławiu we wrześniu. Szczecin i Kraków - czerwiec. Warszawa - lipiec i wrzesień :roll: To dane ze strony ZK. Niby wystaw jest dużo, prawda ? A poza tym nie wiem, czy próbowaliście kiedyś rozmawiać na wystawach jako potencjalni kupujący, którzy chcą kupić ale nie zdecydowali się do końca jaką rasę :lol: W czasie wystawy pracownicy ZK nie mają czasu zajęci innymi sprawami, wystawcy znerwicowani czy aby ich pupilek zdobędzie medal, zajęci szczotkowaniem, pudrowaniem itp. Jeśli już znajdą czas to zachwalają tylko swoją rasę często degradując pozostałe. Tłok, hałas i brak miejsca na spokojną rozmowę :placz: Dlatego obstaję przy swoim. Publiczne miejsce, ale poza wystawą, pod kontrolą ZK gdzie mogą się zaprezentować hodowle również te mniejsze - domowe, które na wystawach nie mają siły przebicia. :huh::huh::huh::smilecol::smilecol:
  5. :roll: ale mnie chodzi o legalne miejsce najlepiej pod kontrolą ZK ale [B]publiczne[/B] gdzie potencjalny kupujący mógłby przyjść i spokojnie porozmawiać z hodowcami, poradzić się, zobaczyć sukę i ewentualnie szczeniaki lub ich zdjęcia - bo wiadomo, że przed zakończeniem szczepień nie powinny wychodzić. I gdzie znajdzie się ktoś kto potrafi doradzić rasę lub odradzić - np. doga do M3 z dwójką dzieci. A co do tych chętnych "na zakładkę" to podejrzewam, że takich hodowli jest niewiele ;) Większość ma kilku chętnych. Ale co jeśli chętnych jest pięciu, a miocie urodzi się np. 12 i zwykłe ogłoszenia niewiele dają ? Publiczna prezentacja hodowli byłaby wg mnie naprawdę dobra a wystawy się do tego nie nadają. :niewiem:
  6. :angryy: Wszędzie wokól mamy tylko zakazy:shake: niektóre zresztą bardzo słuszne inne trochę mniej. Teraz zakaz handlu zwierzętami już nie tylko przy wystawach, ale wszędzie :mad: Z jednej strony owszem słuszne, bo wszstko powinno odbywać się w sposób bardziej cywilizowany, ale gdzie ?:multi: Zdarza się i to wcale nie rzadko, że mimo licznych ogłoszeń w prasie czy internecie hodowle pozostają z psiakami, bo pewien klient zrezygnował, inny musi nagle wyjechać, a u kolejnego okazało się, że np. dziecko jest uczulone na sierść:placz: no i co zrobić wtedy z psiakami. Moim zdaniem powinna być zorganizowana w każdym większym mieście, nazwijmy to giełda. Pod nadzorem lekarza weterynarii i być może kogoś ze związku, w higienicznych warunkach. Jeśli będą tylko zakazy, czarny rynek będzie kwitł nadal. Bo gdzie dziś można legalnie sprzedać psa 'z papierami" ? Pozdrawiam;)
×
×
  • Create New...