Nie bolało:( Mam nadzieję, że nie Jego...bo mnie będzie bolało zawsze....starałam się, żeby czuł , że jestem przy nim:(:( To był ten moment, gdy trzeba było pomóc...mam nadzieję:(:(:(:(
Jest bardzo zle:( Walker spi sobie spokojnie pod kocykiem w lecznicy...niestety nie wiadomo czy rano sie obudzi:(
Sepsa? Nowotwor? Kolejny wylew?
Badania krwi masakra...watroba, nerki:(
Mialo byc tak pieknie....mial regularne masaze, lasery, rehabilitacje:(:(
Dzieki Aga. Dopytam albo pomierze.
Bylo pierwsze spotkanie zapoznawcze....walker ma slabiutenkie tylne nozki, praktycznie bez miesni, wszystko opiera nawet chodzac na przednich. Jest zalecona dieta, ilosc i jakosc spacerow oraz bedzie masowany itd....oby pomoglo....
Mozna sprobowac tylko Walker nie zachowuje czystosci czesto.....musialoby to byc jakos zmywalne latwo,zeby nie siedzial potem w kupie...gdzie to mozna kupic takie cos?
Faktycznie cud by byl potrzebny. Walker jest w cieplym budynku, ale tam z kolei rozjezdzaja mu sie nozki:( i tak zle i tak niedobrze....
Jesli ktos chciałby go wspomoc bede wdzieczna. Za jedna sesje rehabilitacji bede placic 60 zl.